
Wiadomości o stanie zdrowia Mikołaja są fatalne. Oskar stara się oszczędzić szczegółów Kalinie, która obwinia się o tragiczny wypadek na budowie. W szpitalu pojawia się Kaja, matka Kostka, i nie zważając na protesty chłopca, zabiera go ze sobą. Bezradny i wściekły Alan postanawia, że nie może być dłużej bierny i tym razem chce zawalczyć o syna.
Olek wpada na pomysł, żeby wciągnąć Różę w działania Koła Gospodyń Wiejskich. Ma nadzieję, że organizując jej zajęcia poza domem, odzyska trochę spokoju i czasu z Wiktorią. Jedyny mankament pomysłu stanowi fakt, że szefową jest Kazanowa, która za nią nie przepada. Ale przecież panie się chyba nie pozabijają?
Radek nie wierzy w rewelacje Floriana i wyśmiewa go. Wygląda na to, że sprawa rozejdzie się po kościach, ale Julita nie potrafi dłużej kłamać. Gnębiona wyrzutami sumienia, wyznaje upokarzającą prawdę.