Ale pieniądze nie były przeznaczone wyłącznie dla mnie.

W liście wyjaśniła również, dlaczego przez wiele lat ukrywała pewną rodzinną tajemnicę.
„Jeśli to czytasz, oznacza to, że nie mogłam już powiedzieć ci tego osobiście. Nie chcę, żebyś popełniła ten sam błąd, który popełniłam ja.”
Czytałam dalej, a moje ręce zaczęły drżeć.
Babcia opisała wydarzenie sprzed kilkudziesięciu lat, o którym w naszej rodzinie nigdy się nie mówiło.
Na końcu listu znalazłam jeszcze jedno zdanie:
„Pieniądze są dla ciebie. Ale najpierw musisz znaleźć człowieka, którego wszyscy w tej rodzinie uznali za zmarłego.”
Nie miałam pojęcia, o kim pisała.
Dopiero następnego dnia znalazłam drugą kopertę.
I wtedy zrozumiałam, że historia mojej rodziny była zupełnie inna, niż przez całe życie sądziłam.