
Paulinę F. (33 l.) przesłuchano w charakterze świadka. To w wynajmowanym przez nią mieszkaniu ujawniono martwy płód. Zwłoki tkwiły w zamrażarce. – Postępowanie jest na wczesnym etapie – mówi nam prok. Izabela Oliver, rzecznik toruńskiej prokuratury. Reporter “Faktu” był w lokalu w Wąbrzeźnie (woj. kujawsko-pomorskie), w którym dokonano upiornego odkrycia. Udało mu się zamienić kilka słów z matką 33-latki.
Budynek w centrum Wąbrzeźna. To hotel. Mieszka tam 36 rodzin. Na klatce nie ma światła. Miejsce nie zachęca do odwiedzin. Tutaj, w jednym z wynajmowanych lokali, mieszkała 33-letnia Paulina F. wraz z dwójką dzieci – dwuletnim synem i roczną córką. Za masywnymi, ciemnymi drzwiami wydarzyła się tragedia. W zamrażarce znaleziono płód dziecka.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W poniedziałek, 8 czerwca, do wąbrzeskiej policji dotarło zawiadomienie. Wynikało z niego, że ciężarna Paulina F. w stanie błogosławionym już nie jest, a w wynajmowanym przez nią mieszkaniu w centrum Wąbrzeźna znajduje się ciało nienarodzonego dziecka.
Upiorne zgłoszenie potwierdziło się. W zamrażarce znaleziono płód dziecka. Był zawinięty w ręcznik. Z naszych ustaleń wynika, że 33-latka mogła być w piątym miesiącu ciąży. Zwłoki zostały zabezpieczone. W czwartek, 11 czerwca, odbędzie się sekcja.
Wąbrzeska prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku art. 152 par. 2 kodeksu karnego, czyli pomocnictwa lub podżegania do aborcji. Postępowanie toczy się w sprawie, a nie przeciwko komuś. – Postępowanie jest na wczesnym etapie. Wykonywane są czynności procesowe – mówi nam prok. Izabela Oliver, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Paulina F. nie została zatrzymana przez służby. 33-latkę przesłuchano w charakterze świadka i zwolniono ją do domu. Była widziana w wynajmowanym lokalu.
Co się wydarzyło w wąbrzeskim mieszkaniu? To ustalają śledczy. Badane są wszystkie okoliczności dotyczące przebiegu ciąży 33-latki. Przypuszcza się, że Paulina F. zażyła tabletki, które wywołały przedwczesny poród.
Nasz reporter był na miejscu makabrycznego odkrycia. Z relacji mieszkańców bloku wynika, że 33-latka wcześniej mieszkała w Wałczu i ok. 10 lat temu przeprowadziła się do Wąbrzeźna. Paulina F. z partnerem, Patrykiem N. (31 l.), wychowywała dwójkę dzieci. Mężczyzna, jak się dowiedzieliśmy, od trzech miesięcy przebywa w areszcie.
To właśnie w trakcie jednej z ostatnich rozmów telefonicznych z osadzonym partnerem 33-latka zwierzyła się ze swojego sekretu. Paulina F. miała mu opowiedzieć o tym, czego się dopuściła – usłyszeliśmy od mieszkańców Wąbrzeźna. Kobieta miała wcześniej kilkukrotnie sygnalizować zamiar dokonania aborcji. Powtarzała ciągle, że tak “chce pomóc dziecku”. 33-latka, jak opowiadali nasi rozmówcy, miała problem z używkami.
Nasz reporter próbował porozmawiać z matką 33-latki. Kobieta przyznała, że nie wie, jak to wszystko skomentować. Nie była w stanie dłużej rozmawiać i zamknęła drzwi.
17-latek podejrzany o podwójną zbrodnię. Opinia biegłych nie zostawia złudzeń
Przyszła obudzić córkę. 10-latka nie żyła. Ujawniono przyczynę tragedii
Wąbrzeźno. W zamrażarce znaleziono nienarodzone dziecko.
Matka 33-latki.
Wąbrzeźno. Blok, w którym dokonano makabrycznego odkrycia.