W ciszy

Msza żałobna rozpoczęła się o godzinie 11.00 w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Wysocku Wielkim przy ul. Kościelnej 1. Świątynia wypełniła się po brzegi ludźmi pogrążonymi w bólu. Wszyscy przyszli, by pożegnać Anitę – ukochaną córkę, partnerkę, przyjaciółkę.

Przy trumnie stanęły dziesiątki barwnych wieńców i bukietów. Były one odzwierciedleniem jej osobowości – pełnej radości, ciepła i życzliwości. W kościele panowała głęboka cisza, przerywana jedynie modlitwami i cichym szlochem. W spojrzeniach żałobników widać było niedowierzanie i ogromny smutek.

Po zakończeniu nabożeństwa kondukt żałobny udał się na cmentarz, gdzie Anita została złożona do wiecznego spoczynku.

Podczas homilii kapłan mówił o pytaniach, które rodzą się w obliczu śmierci – zwłaszcza o tym najtrudniejszym: „dlaczego?”. Podkreślał jednak, że ludzkie życie nie kończy się na śmierci, a wiara pozwala spojrzeć dalej niż tylko na trumnę.

Duchowny zaznaczył również, że najlepszym świadectwem życia Anity jest liczba osób zgromadzonych w kościele. Ich obecność była wyrazem miłości, wdzięczności i pamięci. Jak mówił, każdy chciałby być tak pożegnany – otoczony modlitwą i życzliwością innych.

Trumna przed ołtarzem stała się znakiem przemijania, ale także – w perspektywie wiary – symbolem nadziei. Kapłan przypomniał, że śmierć nie jest końcem, lecz przejściem, a nawet w bólu można dostrzec promień światła.

Wzruszające słowa wygłosiła także przyjaciółka Anity. Wspominała jej wrażliwość, radość z codziennych drobiazgów i niezwykłą energię, którą dzieliła się z innymi. Mówiła o ciszy, jaka po niej została – bolesnej, ale wypełnionej wspomnieniami, które pozostaną na zawsze.

Jak ustaliła dziennikarka „Super Expressu”, pracodawcy Anity zamówili w jej intencji mszę świętą w Bazylice św. Piotra w Rzymie.

Przypomnijmy, że do tragedii doszło nad ranem 1 stycznia, gdy Anita wracała do domu po sylwestrowej nocy. Mimo długiej walki ratowników o jej życie, obrażenia okazały się śmiertelne. Kobieta zmarła w szpitalu.

Sprawca wypadku został zatrzymany godzinę później w Przygodzicach. Badania wykazały u niego około dwóch promili alkoholu we krwi. Nietrzeźwa była również 26-letnia pasażerka samochodu.

Prokuratura poinformowała, że mężczyzna usłyszał trzy zarzuty, w tym spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Grozi mu kara do 20 lat więzienia. Pasażerka odpowie za nieudzielenie pomocy i została objęta policyjnym dozorem.

Dziś jednak paragrafy i procedury schodzą na dalszy plan. Pozostaje jedynie pustka, rozpacz i cisza po kimś, kto odszedł zdecydowanie zbyt wcześnie.

Related Posts

“I dlaczego musiała sama odkryć jego obecność? Engin próbuje wyjaśnić sytuację, ale dla Beyzy sprawa nie kończy się na jednym wyjaśnieniu. Kiedy tajemnica zostaje odkryta, pojawia się…

“Co gorsza, sama Beyza nie wie, gdzie ono jest. I właśnie to odbiera jej pewność siebie. Nuśre natychmiast rozumie, że panika może ich pogrążyć szybciej niż jakikolwiek…

“Wszystko wyglądało niemal normalnie i właśnie ta pozorna normalność była najbardziej myląca, bo przy jednym stole siedzieli ludzie, którzy jeszcze niedawno nie potrafili rozmawiać bez pretensji, zazdrości…

Panna młoda odc. 205: Cihan znajduje pudełko po biżuterii! Beyza blednie ze strachu!

– Jest bransoletka – odpowiedział Engin. – Bransoletka, którą znalazłem w domu mojej siostry. Może należeć do Beyzy. Co więcej, jestem przekonany, że należy właśnie do niej….

1037

Ayпυr siedzi пaprzeciw Kary w komisariacie, пerwowo ściskając pasek swojej torebki. Widać, że zebrała się пa odwagę. — Myślę, że paп Siпaп został oszυkaпy — mówi w…

205

Eпgiп siedział za biυrkiem w swoim gabiпecie. W dłoпiach trzymał ramkę ze zdjęciem, пa którym υśmiechał się obok siostry. Nie potrafił oderwać wzrokυ od jej radosпej twarzy….

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *