Wesele zostało brutalnie przerwane, żywioł zamienił karczmę w ruinę. Teraz hotel zabrał głos –

Przypomnijmy, w sobotę wieczorem (17 stycznia), tuż po godz. 19:40, do służb wpłynęło zgłoszenie o pożarze restauracji “Baciarska Chata”. Jak ustalił “Fakt”, ogień pojawił się w kominie lokalu znajdującego się na terenie kompleksu Kocierz. — Ze względu na drewnianą konstrukcję budynku ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie — mówi “Faktowi” mł. bryg. Krzysztof Cieciak, rzecznik wadowickich strażaków.

W tym czasie w budynku trwało wesele, na którym bawiło się blisko sto osób. W jednej chwili zabawa zamieniła się w walkę o życie. Na szczęście system czujek i szybkie procedury bezpieczeństwa zadziałały bez zarzutu. Goście zostali ewakuowani jeszcze przed przyjazdem służb — przekazali właściciele restauracji w specjalnym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

— Dzięki prawidłowo działającemu systemowi czujek oraz szybkim procedurom bezpieczeństwa, wszyscy goście zostali bezpiecznie ewakuowani jeszcze przed przybyciem służb

— napisano w sieci.

Jak podają strażacy, w wyniku pożaru ucierpiało osiem osób. Wśród nich dwóch strażaków. Jeden doznał poparzenia rąk i został przewieziony do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Drugi ratownik skręcił nogę podczas akcji, ale nie wymagał pobytu w szpitalu. — Trzy osoby, które uczestniczyły w weselu, trafiły do szpitala z objawami podtrucia dymem i gazami pożarowymi. Pozostałe osoby zostały opatrzone na miejscu — mówi Krzysztof Cieciak.

Na miejscu cały czas pracują strażacy, którzy doglądają pogorzeliska. — O g. 11.00 pojawi się tu biegły z zakresu pożarnictwa. Będzie można już wejść na teren pogorzeliska i przeprowadzić czynności — dodał rzecznik wadowickich strażaków.

Jak ustaliliśmy, akcja gaśnicza trwała prawie trzy godziny. Z żywiołem walczyło aż 148 strażaków. Ogień udało się opanować, ale “Baciarska Chata” spłonęła doszczętnie. Budynek był wykonany w całości z drewna, co tylko przyspieszyło rozwój pożaru. Służby nie podają na razie szacunków strat, podkreślają jednak, że zniszczenia są bardzo poważne.

W niedzielę rano na miejscu tragedii pojawił się policyjny biegły, który ma ustalić dokładną przyczynę pożaru. Właściciele i mieszkańcy są w szoku po tym, co się stało. Na szczęście nikt nie zginął, a ogień nie przedostał się na sąsiednie budynki resortu.

Właściciele karczmy podziękowali za sprawną akcję strażaków.

— Sytuacja została opanowana, a pozostała część obiektu funkcjonuje normalnie. Bardzo dziękujemy Straży Pożarnej, wszystkim służbom oraz naszej załodze za szybką i profesjonalną akcję

— dodali przedstawiciele resortu Kocierz, do którego należy Baciarska Chata.

Gdyby nie szybka reakcja personelu i sprawny system alarmowy, mogło dojść do prawdziwej tragedii. Budynek, który został objęty żywiołem ma ok. 800 metrów kwadratowych. Straty spowodowane pożarem mogą iść w miliony.

Ogień pojawił się w trakcie wesela. Osiem osób poszkodowanych, straty są ogromne

Dramatyczne chwile na Krupówkach. Spłonęła restauracja. W środku byli ludzie

Wesele w Targanicach w ogniu. Resort zabrał głos.

Hotel podziękował strażakom i obsłudze za akcję ratunkową.

Related Posts

Barwy szczęścia, odcinek 3398: Karolina nabierze się na podstęp Celiny! Znajdzie jednak jeden haczyk

Wyrachowana Karolina (Marta Dąbrowska) w 3398 odcinku serialu “Barwy szczęścia” nie domyśli się, co ją czeka! Celina (Orina Krajewska) tak sprytnie podeszła żonę Bruna (Lesław Żurek), że…

Panna młoda odc. 204: Sztuczny brzuch w rękach Cihana!

„Panna młoda” Odc. 204 — streszczenieEngin i Cihan usiedli na kanapie w salonie. Przez chwilę żaden z nich się nie odzywał. Na niskim, okrągłym stoliku stały filiżanki,…

Nie wypowiedział na głos podejrzenia, które właśnie narodziło się w jego głowie.

Engin sięgnął po urządzenie i od razu spojrzał na ekran. Wiadomość przyszła z firmy ochroniarskiej. W załączniku znajdowało się nagranie z kamery bezpieczeństwa umieszczonej w holu kliniki…

Panna młoda odc. 204: Sztuczny brzuch w rękach Cihana!

Cihan natychmiast zmarszczył brwi. – Powiedziała mi, że poszła do Yasemin, żeby sprawdzić, czy z dzieckiem wszystko jest w porządku. Yasemin miała zachować dyskrecję, dopóki nie będą…

I właśпie to kłamstwo zaczyпało pękać пa jego oczach.

Przez chwilę stał пierυchomo przed drzwiami. Twarz miał ściągпiętą gпiewem, a spojrzeпie zimпe i twarde, jakby przez całą drogę powstrzymywał wybυch, który w każdej chwili mógł wymkпąć…

Policja пie odпalazła jej zwłok, dlatego rodziпa powoli pogodziła się z пajgorszym.

Jak to możliwe, że obie przeżyły? I dlaczego ich powrót ozпacza dla Nυsreta koпiec jego gry? W siedzibie fυпdacji paпυje cisza tak głęboka, że słychać każdy krok….

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *