
Małgorzata Braunek nie kryła, że zakochała się w Andrzeju Żuławskim od pierwszego wejrzenia.
“Zawsze pociągali mnie piękni, trochę nieobliczalni artyści. Na dodatek szła za nim fama, że jest jednym z najbardziej utalentowanych filmowców. Czy trzeba mi było czegoś więcej?” – wspominała na kartach książki “Jabłoń w ogrodzie, morze jest blisko”.
Braunek rozwiodła się z pierwszym mężem, dopiero gdy zaszła w ciążę z Żuławskim
Był koniec maja 1969 roku, gdy Małgorzata Braunek i Andrzej Wajda wracali z festiwalu w Cannes. Na lotnisku w Paryżu czekał na nich Andrzej Żuławski. Mieli spędzić noc w jego mieszkaniu, a nazajutrz wylecieć do Warszawy.
“Rano, kiedy wychodziła na samolot, odprowadziłem ją do drzwi i nagle coś się stało. I ona to wiedziała, i ja” – opowiadał reżyser w wywiadzie rzece.
“Nie dopowiadaliśmy sobie niczego, ale oboje wiedzieliśmy, że jesteśmy w sobie zakochani” – stwierdziła z kolei aktorka w swojej książce.
Kilka tygodni później Żuławski przyjechał do Warszawy. Miał tu nakręcić dwa filmy.
“Zajechał pod mój dom swoim rumakiem – najnowszym modelem Porsche. No to wsiadłam i z piskiem opon odjechaliśmy. On od swojej żony, ja od męża. Wierzyliśmy wtedy głęboko, że nasza miłość usprawiedliwia wszystko” – wyznała Arturowi Cieślarowi, który w 2012 roku spisał jej wspomnienia.
Zanim aktorka zdążyła rozwieść się z Januszem Guttnerem, za którego wyszła w 1967 roku, zaszła z Żuławskim w ciążę. Rozwiodła się, a gdy w grudniu 1971 urodziła Xawerego, była już żoną Andrzeja.
Żuławski wdał się w romans na planie. Braunek się domyśliła, ale nie odeszła od razu
Małgorzata i Andrzej zamieszkali po ślubie w wynajętym od matki Beaty Tyszkiewicz pokoju na Starym Mieście. Dopiero dwa lata później, kiedy ojciec reżysera został ambasadorem Polski w Senegalu, przeprowadzili się do mieszkania, które Żuławski senior zostawił synowi.
Oboje pracowali bez wytchnienia, mieli dla siebie coraz mniej czasu.
Pierwszy poważny kryzys dopadł ich, kiedy kręcili wspólnie film. Grała w nim obok Małgorzaty “odkryta” przez Żuławskiego młodziutka Anna Parzonka, nowa muza reżysera.
“Braunek w pewnym momencie domyśli się, że jej mąż sypia z debiutantką. Ale odejdzie od niego dopiero za parę lat”- pisze Joanna Podsadecka w swojej książce o gwieździe telewizyjnej “Lalki”.
Tymczasem nowy film Andrzeja zamiast na ekrany trafił na półki. Żuławski zdecydował się wrócić do Paryża… bez żony i syna.
Właśnie wtedy Małgorzata poznała Andrzeja Krajewskiego, mieszkającego na stałe w Szwecji dziennikarza, i postanowiła zostawić Żuławskiego.
“To była moja decyzja, dramatyczna i bardzo trudna” – potwierdziła po latach w rozmowie z Arturem Cieślarem.
Porzucili dla siebie małżonków. Niedługo później zakochali się w innych
Związek Małgorzaty Braunek i Andrzeja Żuławskiego trwał tylko pięć lat.
“To było długie i bardzo intensywne pięć lat. Na zawsze pozostaniemy związani ze sobą naszym synem, którego oboje bardzo kochamy. Sądziłam, że Andrzej był miłością mojego życia. I w pewnym sensie tak było” – wyznała w wywiadzie rzece.
“Zawsze będę mu wdzięczna za Xawerego” – dodała.
Po rozwodzie z reżyserem aktorka wyszła za Andrzeja Krajewskiego. Trzeci mąż namówił ją na wyprawę do Azji, podczas której zrozumiała, że najważniejsze w życiu jest samo życie.
W 1980 roku Małgorzata Braunek zrezygnowała z aktorstwa, na – jak się miało okazać – prawie półtorej dekady. W tym czasie urodziła córkę Orinę i podróżowała po świecie.
Andrzej Żuławski też założył nową rodzinę. Ożenił się z malarką Hanną Wolską, z którą doczekał się syna Ignacego. Jednak i to małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Nie udało mu się też ułożyć życia z Sophie Marceau, matką jego trzeciego syna Vincenta.
Małgorzata Braunek spędziła z Andrzejem Krajewskim prawie 35 lat. Była z nim aż do śmierci. Odeszła 23 czerwca 2014 roku.
Andrzej Żuławski przeżył ją o niespełna dwa lata. Zmarł 17 lutego 2016 roku.
“Spośród aktorek chyba najbardziej kochałem Małgorzatę. Nie była to z moich aktorek aktorka najwybitniejsza, ale miała blask” – powiedział o byłej żonie w rozmowie z “Vivą!”.