1945

Niewierny Artur w 1945 odcinku “M jak miłość” nie wytrzyma dłużej i podejmie desperacką próbę zerwania z Joanną! Wreszcie pójdzie po rozum do głowy i dotrze do niego, że romans z młodziutką lekarką nie ma żadnej przyszłości. Poza tym zaczną go dręczyć coraz większe wyrzuty sumienia, że jego zdrada dobije Marysię, zniszczy jej życie.

Tyle, że dla Joanny rozstanie z Rogowskim będzie nie do przyjęcia. Nie pogodzi się z tym, że kochanek nie odejdzie od żony, ale w 1945 odcinku “M jak miłość” zacznie go zadręczać SMS-ami, w których będzie wypisywać, jak bardzo go kocha.

“Wiem, że nie odejdziesz od żony. A ja nie potrafię bez Ciebie żyć, nie potrafię oddychać… Zawsze będę kochać, bez względu na wszystko. Spotkajmy się jeszcze jeden raz, ostatni raz. Proszę… Cały czas myślę o Tobie, tylko o Tobie… Odbierz. Tęsknię. Chcę chociaż usłyszeć Twój głos…”

Joanna nie pozwoli Arturowi zakończyć ich romansu w 1945 odcinku “M jak miłość”

Kolejny telefon od Joanny w 1945 odcinku “M jak miłość” będzie dla Artura nie do zniesienia. Jak podaje portal swiatseriali.interia.pl nie przestanie myśleć o kochance, więc gdy ona znów zadzwoni, tym razem odbierze. Licząc się z tym, że ktoś go może usłyszeć, że będzie miał przez to kłopoty. Rogowski uzna, że najwyższa pora, by rozstać się z Joanną. Jednak kochanka nie pozwoli mu odejść.

Nie zostawię Marysi, nie zasłużyła na to, nie mogę… I nie mogę się z tobą spotkać, pożegnać, nie mam na to dość siły. Uciekłbym z tobą gdzieś na koniec świata…
M jak miłość. Marysia przyłapie Artura z Joanną! Tak dowie się o zdradzie męża!

Po tych słowach Artura w 1945 odcinku “M jak miłość” obsesyjnie zakochana Joanna będzie chciała jak najszybciej zrealizować plan ucieczki.

Dobrze! Zróbmy tak, teraz, zaraz… Za pięć minut mogę podjechać przed twój dom! Artur, wsiadam do samochodu i jadę po ciebie… Wyjdziesz z domu i wyjeżdżamy!
Nie, nie… Wybacz, nie mogę – odpowie Artur i się rozłączy, lecz Joanna na tym nie poprzestanie.

Następnego dnia w 1945 odcinku “M jak miłość” kochanka Rogowskiego sprowadzi do przychodni innego faceta, by zmusić go do podjęcia ostatecznej decyzji o porzuceniu Marysi. Nie ma jednak na co liczyć, bo Artur zostanie z żoną, mimo tego, że już jej nie kocha…

Czy Artur i Joanna uciekną razem z Grabiny w 1945 odcinku “M jak miłość”?

Nie będzie ucieczki Artura i Joanny w 1945 odcinku “M jak miłość”! Zamiast tego Dobrzańska zjawi się w przychodni w Lipnicy, niemal błagając kochanka, żeby nie rezygnował z ich miłości. Nie cofnie się przed niczym, by to ona wygrała walkę o Artura. Coraz bardziej uległy Rogowski zacznie całować Joannę i wtedy w drzwiach jego gabinetu stanie Marysia…

Kiedy 1945 odcinek “M jak miłość” w TVP2?
Odcinek 1945 “M jak miłość” będzie miał emisję w poniedziałek, 5 października 2026, o godz. 20.50 w TVP2.

Related Posts

Cicek wprowadza Abidina do salonu, w którym czeka już wysoki, ciemnowłosy mężczyzna o surowym spojrzeniu. Karam stoi swobodnie, lekko oparty o oparcie kanapy, jakby od pierwszej chwili czuł się tu gospodarzem. Ubrany w ciemne, proste rzeczy — skórzaną kurtkę i czarną bluzę — sprawia wrażenie kogoś, kto nie potrzebuje ozdób, by budzić respekt. Jego oczy są czujne, przenikliwe, a na ustach błąka się cień drwiącego uśmiechu, który zdradza pewność siebie i niebezpieczną naturę. Cicek podchodzi bliżej i obejmuje go ramieniem, jakby chciała podkreślić więź, która ich łączy. — Abidinie… poznaj Karama. Twojego brata. Słowa zawisają w powietrzu. Abidin zamiera, przez chwilę niezdolny do reakcji. Jego spojrzenie przenosi się z matki na nieznajomego mężczyznę. — Brata…? — powtarza cicho, jakby próbował oswoić to słowo. — Tak — odpowiada spokojnie Cicek. — Powiedziałeś, że odnalazłeś matkę, ale straciłeś żonę. Los coś zabrał… i coś podarował. Karam nie spuszcza z niego wzroku. Przygląda mu się uważnie, niemal bezczelnie, jakby oceniał każdy jego ruch, każdy oddech. — Słyszałem, że straciłeś żonę — odzywa się w końcu, przechylając lekko głowę. — Co się stało? — Rozstali się — wtrąca chłodno Cicek, zanim Abidin zdąży odpowiedzieć. Na twarzy Karama pojawia się krótki, ironiczny uśmiech. Bez pośpiechu podchodzi do kanapy i opada na nią ciężko, rozkładając się wygodnie, jakby scena należała do niego. — Czyli cierpisz przez miłość… — mówi z nutą rozbawienia. — Lubię takich ludzi. Są… interesujący. Wystarczy trochę czasu ze mną, a zobaczysz, co to znaczy prawdziwy ból. — Karamie… — upomina go Cicek, ale w jej głosie nie ma prawdziwej surowości, raczej kontrola. Mężczyzna tylko wzrusza ramionami, nie przejmując się jej reakcją. Jego spojrzenie na chwilę twardnieje. — Skoro mnie tu wezwałaś, to znaczy, że sytuacja jest poważna. Kto się tym razem naraził? Cicek unosi lekko podbródek, a w jej oczach pojawia się chłodny błysk. — Owszem. Ktoś bardzo się prosi o problemy… — mówi powoli. — Ale najpierw, Abidinie, przywieziesz tu swoją żonę. Musimy mieć pewność, że nic jej się nie stanie. W pomieszczeniu zapada ciężka cisza. Nawet Karam przestaje się uśmiechać. Teraz patrzy na brata już nie z ciekawością — lecz z rosnącym zainteresowaniem, jak drapieżnik, który właśnie dostrzegł nową zdobycz. Drzwi rezydencji Korhanów otwierają się z hukiem. Do środka wpada Abidin — roztrzęsiony, z rozpalonym spojrzeniem i napiętym ciałem, jakby każda jego żyła pulsowała gniewem. Jego głos rozdziera ciszę domu, gdy od progu woła imię żony. Echo odbija się od ścian, wypełniając przestrzeń niepokojem. Z kolejnych pomieszczeń zaczynają wychodzić domownicy. Zatrzymują się w przedpokoju, tworząc napięty krąg. W powietrzu czuć napięcie, które narasta z każdą sekundą. Suna podchodzi do niego pierwsza. Jej twarz jest blada, ale spojrzenie twarde. — Abidin, czy ty oszalałeś? Co ty tutaj robisz? — Przyszedłem po ciebie — odpowiada bez wahania, niemal rozkazująco. — Idziemy. — Nigdzie nie pójdę — mówi spokojnie, ale stanowczo. — To koniec. Te słowa uderzają w niego mocniej niż krzyk. Na moment jego twarz drga. — To nie może się tak skończyć. Chodź — ponagla, robiąc krok w jej stronę. — Abidinie… to moja ostateczna decyzja. Zaciska szczęki, jakby próbował utrzymać w ryzach emocje, które właśnie zaczynają wymykać się spod kontroli….

News

News

“Starszy mężczyzпa siedzi samotпie w elegaпckim holυ wielkiego holdiпgυ. Wokół пiego wszystko wygląda spokojпie, czysto i profesjoпalпie. Błyszcząca podłoga, пowoczesпe fotele, recepcja, pracowпicy…

1041

1041

Poyraz kierυje broń kυ górze i oddaje strzał w sυfit – hυk rozdziera ciszę, a pył sypie się spod sυfitυ jak popiół. Semih zamiera, oszołomioпy. Poyraz podchodzi do пiego szybkim krokiem i z całej siły…

Dziedzictwo odc. 1041: Zпikпięcie Ezgi. To, co zпajdυje Isil, przeraża!

Dziedzictwo odc. 1041: Zпikпięcie Ezgi. To, co zпajdυje Isil, przeraża!

– Paп Siпaп zaprosił mпie пa kolację – wyzпaje Ayпυr, próbυjąc brzmieć spokojпie. – Myślę, że coś do mпie czυje. I… ja też coś czυję. Siostro Adalet, chcę iść za tym głosem. Wiem, że próbυjesz mпie…

News

News

W saloпie paпυje cisza tak ciężka, że пawet odgłos filiżaпki odstawioпej пa stolik mógłby zabrzmieć jak hυk. Eпgiп i Cihaп siedzą пaprzeciwko siebie, ale żadeп z пich пie sięga po kawę. Cihaп ma…

212-213

W poprzednim odcinku serialu Panna młoda Cihan zamknął Beyzę w kotłowni. Teraz kobieta dowie się, że jej ojciec sprzedał udziały w firmie. Tymczasem Sinem skonfrontuje się z…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *