Męska konfrontacja: Cihan i jego mistrz
Gdy Hanser opuszcza gabinet, skrywane emocje Cihana wybuchają. Cihan pretensjonalnie zarzuca Ertuğrulowi nielojalność, wyrzucając mu, że spoufala się z Melihem i Hanser, podczas gdy wiedzą, jak mocno go skrzywdzono. Wyznacza kategoryczne granice: w jego mniemaniu każdy, kto nie potępia jego przeciwników, staje po drugiej stronie konfliktu.
Ertuğrul zachowuje pełen spokój i udziela Cihanowi twardej lekcji moralnej:
Oświadcza, że nie zamierza osądzać ani potępiać ludzi na podstawie cudzych opowieści i bez pełnego obrazu sytuacji.
Punktuje dumę i zaborczość Cihana, wskazując, że to on sam ustawił swoje biurko i emocje w pozycji ciągłego przeciwnika Hanser.
Zadaje Cihanowi przełomowe pytanie: czy kiedykolwiek spróbował wstać ze swojego miejsca i spojrzeć na siebie oczami Hanser?
Gdy poruszony Cihan pyta, jak w takim razie wygląda w jej oczach, Ertuğrul odpowiada krótko i celnie: „Jesteś jednocześnie bardzo daleko i bardzo blisko”. Słowa te pozostawiają Cihana w głębokim milczeniu i refleksji nad własnym postępowaniem.
