Nie chciała już dłużej żyć z poczuciem, że ktoś musi ją utrzymywać albo ciągle jej pomagać. Zależało jej na tym, żeby zarabiać własne pieniądze i wreszcie stanąć na nogi.

Niedługo później po raz pierwszy pojawiła się w szpitalu.

Miała na sobie niebieski uniform, a w dłoniach trzymała teczkę z dokumentami. Starała się wyglądać pewnie, ale nowe otoczenie wyraźnie ją przytłaczało.

Długi, jasny korytarz wydawał się ciągnąć bez końca. Po obu stronach znajdowały się kolejne sale, a chłodne światło lamp odbijało się od błyszczącej podłogi.

Sila rozglądała się uważnie, próbując zapamiętać układ oddziału.

Wtedy z jednej z sal wyszedł mężczyzna ubrany w podobny uniform.

Zatrzymał się przy niej.

— Ty jesteś nowa?

Sila skinęła głową.

— Tak. To mój pierwszy dzień.

Mężczyzna spojrzał na dokumenty w jej rękach.

— Ktoś już powiedział ci, co dokładnie masz robić?

— Jeszcze nie.

— W takim razie posłuchaj uważnie.

Podał jej kartkę.

— Będziesz opiekowała się pacjentami.

Sila zaczęła czytać.

— Pomoc przy codziennych czynnościach, higienie, goleniu, jeśli będzie potrzebne. Do tego leki według rozpiski.

Spojrzał na nią poważnie.

— I właśnie z lekami musisz szczególnie uważać.

Sila uniosła wzrok.

— Dlaczego?

— Nie wystarczy zostawić tabletki i odejść.

Wskazał listę.

— Musisz zobaczyć, że pacjent naprawdę je połknął.

— Zdarza się, że tego nie robią?

Mężczyzna prychnął.

— Częściej, niż myślisz. Niektórzy chowają tabletki pod językiem, inni wyrzucają je, kiedy tylko odwrócisz wzrok.

Sila spoważniała.

— Rozumiem.

— Tutaj trzeba być bardzo dokładnym.

Po chwili dodał:

— Dyrektor nie lubi błędów.

— Jak bardzo?

— Na tyle, że jeden poważny może być twoim ostatnim.

Sila uśmiechnęła się nerwowo.

— Postaram się nie dać mu powodów do niezadowolenia.

— I tego się trzymaj.

W tej samej chwili drzwi jednej z pobliskich sal otworzyły się.

Wyszła z niej pielęgniarka niosąca tacę.

Drzwi przez kilka sekund pozostały uchylone.

Sila odruchowo spojrzała do środka.

Przy oknie stał mężczyzna.

Był odwrócony plecami.

Miał ciemne, sięgające niemal karku włosy i nawet nie poruszył się, kiedy pielęgniarka opuściła salę.

Stał przed szybą zupełnie nieruchomo.

Jakby nic poza widokiem za oknem nie miało dla niego znaczenia.

Po chwili drzwi zamknęły się.

Mężczyzna stojący obok Sili zauważył jej zainteresowanie.

— Już go zobaczyłaś.

— Kogo?

Skinął głową w stronę zamkniętej sali.

— Naszego Dziwaka.

Sila zmarszczyła brwi.

— Tak na niego mówicie?

— Wkrótce zrozumiesz dlaczego.

Jej ciekawość natychmiast wzrosła.

— Co z nim jest?

Twarz pracownika oddziału spoważniała.

— Ciebie interesuje tylko jedno.

— Co?

— Nie wchodzisz do tej sali.

Sila spojrzała na drzwi.

— W ogóle?

— W ogóle.

— Ale dlaczego?

Mężczyzna odpowiedział stanowczo:

— Bo jest nieprzewidywalny.

Po chwili dodał:

— I potrafi być agresywny.

Sila jeszcze raz zerknęła na drzwi.

— A jeśli będzie czegoś potrzebował?

— To nie jest twój problem.

— Ale skoro mam opiekować się pacjentami…

— Nim zajmują się inni.

Jego ton nie pozostawiał miejsca na dyskusję.

— Trzymaj się od niego z daleka.

Sila skinęła głową.

— Dobrze.

Mężczyzna już chciał odejść, ale zatrzymał się jeszcze na moment.

— Mówię poważnie.

Spojrzał jej prosto w oczy.

— Pod żadnym pozorem nie próbuj wchodzić do jego pokoju.

Po tych słowach odszedł.

Sila została sama pośrodku korytarza.

Ścisnęła mocniej teczkę.

Przez kilka sekund patrzyła przed siebie.

Potem jej wzrok ponownie powędrował w stronę zamkniętych drzwi.

Jeszcze chwilę wcześniej była po prostu zdenerwowana pierwszym dniem w nowej pracy.

Teraz pojawiło się coś jeszcze.

Ciekawość.

Kim był tajemniczy pacjent, którego wszyscy nazywali Dziwakiem?

Dlaczego wymagał specjalnych zasad?

I dlaczego samo zbliżenie się do jego sali uznano za tak niebezpieczne?

Sila jeszcze nie wiedziała, że właśnie te drzwi bardzo szybko miały stać się dla niej najważniejszym miejscem na całym oddziale.

Related Posts

W dłoniach trzymał plik dokumentów, ale ściskał je tak mocno, jakby od tych kilku kartek zależało wszystko, co jeszcze pozostało mu w życiu. Jego zmęczona twarz była…

1043

“Dziedzictwo” odc. 1043: Przełomowe zeznania Semiha! Poyraz oczyszczony z zarzutów, Cansel w potrzasku W 1043. odcinku „Dziedzictwa” nastąpi wyczekiwany przez widzów przełom. Zeznania Semiha całkowicie zmienią bieg sprawy i…

Barwy szczęścia, odciпek 3411: Ksawery zaskoczy rodziców szczerym wyzпaпiem! To przez to tak się zmieпił

Barwy szczęścia, odciпek 3411: Ksawery zaskoczy rodziców szczerym wyzпaпiem! To przez to tak się zmieпił

W 3411 odciпkυ “Barw szczęścia” w końcυ wyjdzie пa jaw, co tak пaprawdę stoi za coraz trυdпiejszym zachowaпiem Ksawerego (Bartosz Grυchot)! Kasia (Katarzyпa Gliпka) i Łυkasz (Michał…

Eпgiп пie wierzy w wyпik DNA!

Eпgiп пie wierzy w wyпik DNA!

yпυ? – zapytał cicho. Usiadł obok łóżeczka. Przez chwilę patrzył пa dziecko w milczeпiυ, a potem jego twarz zaczęła drżeć. – Nie mam żadпego υsprawiedliwieпia. Jestem pokoпaпy. Zostałem pokoпaпy przez…

News

News

Plaп działa. Fisυп podczas rozmowy stara się пie dać пiczego po sobie pozпać, ale пiedłυgo późпiej telefoпυje do Bejzy. A Bejza jest kompletпie zaskoczoпa. Najwyraźпiej sądziła, że teп rozdział jej…

News

News

W jego głowie wszystko jυż zostało rozstrzygпięte. Gdy Haпser w końcυ staje przed пim, пie słyszy pytaпia, пie słyszy prośby o prawdę. Słyszy oskarżeпie, że staпęła między пim a jego syпem. I właśпie…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *