„DRAMAT: Koniec litości! Cihan zmusza Mukadder do życia z Hançer!”

Okrutna przysięga Mukadder i przekazujący ruch Cihana: Hancer zamieszkały pod jednym dachem ze swoim największym wrogiem!
0:2020 sekundWkroczenie do świata, gdzie za zamkniętymi drzwiami luksusowych rezydencji rozgrywających się najprawdziwsze dramaty, a miłość w okolicznościach toczą się ze sobą nieustanną rywalizacją
0:3434 sekundyWyobraźcie sobie kobietę, która z dnia na dzień traci wszystko, co kochała. Mukadder, zdradzona przez własną krew i opuszczona przez brata, stoi w oknie wspaniałej kuchni, aw jej oczach nie żywy ogień
0:5252 sekundyTo nie jest zwykłe smutek – do czystej, destrukcyjnej żądza zemsty. Wini tylko jedna osoba: nowa synowa, wolna i niewinna Hancer
1:051 minuta, 5 sekundMukadder składany mroczną przysięgę – zniszczone przez, albo przestanie posiadać własne imię
1:141 minuta, 14 sekundZłowrogi chłód na jej twarzy zwiastuje burzę, każde te mury jeszcze nie widziane
1:221 minuta, 22 sekundyTymczasem w blasku słońca, na dziedzińcu rezydencji, rozgrywającej się zupełnie inna historia
1:311 minuta, 31 sekundHancer, nieświadoma mrocznech teściowych, odnajduje się na chwilę ukojenia. Jej mąż, ustalony i charyzmatyczny Cihan, z dostępną i uniwersalną w głosie obiecuje jej bezpieczeństwo
1:471 minuta, 47 sekundW jego oczach Hancer jest widoczny wieczorem, a na jej twarzy zakwita szczery, promienny uśmiech
1:571 minuta, 57 sekundPojawia się, że nic nie może zniszczyć ich szczęścia.Jednak prawdziwego trzęsienia ziemi nadchodzi natychmiast, gdy Cihan awarii domu i staje się twarzą w twarz z gotową do ataku
2:122 minuty, 12 sekundWybucha zaciekła kłótnia o była i honor rodziny, podczas której Mukadder rzuca w stronę syna najcięższego ataku
2:232 minuty, 23 sekundyNie spodziewa się jednak, że Cihan wytoczy najpotężniejsze użycie. Z kamienną twarzą ucina wszelkich intrygi i sygnału sterującego, który mrozi krew w żyłach jego matki: Hancer wprowadza się do rezydencji już dziś dostępnej
2:412 minuty, 41 sekundNie czekaj na zakończenie intryg, mrocznych sekretów i dramatycznych zwrotów akcji w rezydencji? Zostaw łapkę w górę, zasubskrybuj nasz kanał i musisz kliknąć dzwoneczek! Dzięki temu będziesz na bieżąco z każdym następnym przerwaniem
3:003 minutyDołącz do nas, podziel się swoją opinią w komentarzach i przeżywaj te wielkie emocje razem z nami!
3:093 minuty, 9 sekundW rezydencji Develioğlu panowała ta szczególna cisza, która nigdy nie była prawdziwym spokojem
3:183 minuty i 18 sekundbył odpowiednio ciężarem wiszącym pod sufitem, niewidzialnym dymem po tradycyjnych rywalach, niedopowiedzianych groźbach i urazach, które nie wygasały, lecz tliły się pod powierzchnią każdego słowa, każdego kroku i każdego kroku stawianego na chłodnym marmurze
3:383 minuty, 38 sekundŚwiatło wpadające przez wysokie okna jest tam ostrożne, jakby i ono bało się poruszyć powietrzem
3:483 minuty, 48 sekundMukadder jazdy na różowej konsoli w sklepie, wyprostowana, lecz wewnętrznie rozedrgana jak struna napięta do granic wytrzymałości
4:004 minutyJej funkcje, zwykle opanowane i dumne, dziś zaciskały się na podłokietnikach z inną funkcją, która pojawiła się w ryzach nie tylko własne ciało, ale i cały rozpadający się świat
4:164 minuty, 16 sekundTwarz miała bladą, surową, niemal kamienną, lecz w oczach pulsowało coś niespokojnego — gniew, upokorzenie, lęki, a może wszystko naraz
4:294 minuty, 29 sekundWestchnęła ciężko. To nie było zwyczajne westchnienie zmęczonej kobiety. Brzmiało jak oddech, kto przez lata był przyzwyczajony wydawać rozkazy, a teraz musi pochodzić, jak rzeczywistość wymyka mu się z rąk
4:474 minuty, 47 sekundWydawało się, że pojawiło się z miejsca. Ruch ten, prawdziwy, zdradzony w każdym mięśniu
4:574 minuty, 57 sekundPrzeszła przez salon i wskazała się ku dużemu oknu umieszczonemu na uznanym
5:055 minut, 5 sekundZa szybą padał się zadbany ogród, połyskujące w słońcu kamienie skutków, przystrzyżone krzewy i wejście, przez które dotarli do ludzi skutków, że wejście do miejsca wystąpienia, działającego, nietykalnego
5:235 minut, 23 sekundyMukadder patrzyła na ten widok z rosnącą goryczą.— Tak się kończy wszystko, co człowiek własnej krwią — powiedział cicho do siebie, a jej głos drżał od tłumionego żalu
5:385 minut, 38 sekund— Tak się kończy lojalność. Tak kończy się rodzina.Przyłożył dłoń do szyby, ale zaraza została odrzucona, jakby było ryzyko zbyt zimne
5:505 minut, 50 sekundJej brat stwardniał. — Mój brat… — wyszeptała, a następnie potem z większą siłą: — Mój brat
6:006 minutMoja własna krew. Człowiek, z którym przeszedłem przez tyle burz. Ile razy stawaliśmy ramię w ramię przeciw wszystkim? Ile razy broniliśmy tego domu, tego odpowiedzialnego, tej rodziny? Teraz? Teraz się ode mnie jak obcy
6:196 minut, 19 sekundW jej następstwie pojawia się błysk, lecz natychmiast naprawić go du dumą.— Nie. Gorszy niż obcy
6:286 minut i 28 sekundObcy język nie zna słabych stron. Nie wie, gdzie uderzyć. Nie można zranić tak celnie
6:386 minut i 38 sekundAle własna krew? Własna krew zawsze wie.Przesunięcie po podwórzu i nagle jej twarz stężała jeszcze bardziej, jakby sama pomyślała o jednej osobie, która została rozłączona w innym pożarze
6:536 minut, 53 sekundy— Do wszystkiego przez nią — syknęła. — Przez tę możliwość. Przez tę cichą, niewinną twarz
7:027 minut i 2 sekundyPrzez te spuszczone oczy, za które kryją się ogień. Ogień, który został wniesiony do mojego domu, do mojego życia, do mojego syna
7:147 minut, 14 sekundOgień, który spalił spokój tej rodziny.Przymknęła oczy, ale nie po to, by się włączyć
7:237 minut, 23 sekundyRaczej po to, przez dokładnie przyklejone wszystkie momenty, w których czuła, że ​​traci chrząknięcie pod nogami
7:327 minut, 32 sekundyOd pierwszego dnia, gdy Hancer wystąpiła tego świata, nic już nie było takie samo
7:417 minut, 41 sekundCihan cował inaczej. Patrzył inaczej. Odwracał się od matki nie z obowiązku, ale z wyboru
7:517 minut, 51 sekundA to było dla Mukadder najgorsze. Bo można było uderzyć z wrogiem, z plotką, z obcą kobietą, z kaprysem losu
8:028 minut i 2 sekundyAle jak uderzyło z własnego dziecka?.— Zabrałaś mi syna — szepnęła, aw tym jednym zdaniu było więcej bundu niż w całym jej wcześniejszym gniewie
8:158 minut i 15 sekund— Nie, nie zabrałeś go od razu. To zbyt proste. Ty robiłeś powoli. Krok po kroku
8:258 minut i 25 sekundSłowem po słowiu. Uśmiechem po uśmiechu. Sprawiłeś, że zacząłeś, że miłość jest ważniejsza od obowiązkowej
8:378 minut, 37 sekundŻe serce może być ponad rodziną. Że żona może mieć większe prawo niż matka.Odbywa się to od okien
8:488 minut, 48 sekundW jej podstawie nie było już śladu przetestowanego. Byłeś tylko lodowata decyzją.— Nie — twardo
8:588 minut, 58 sekund— Nie pozwolę na. Nie pozwolę, przez obcą dziewczynę, której nic nie zostało zniszczone, co budowałam latami
9:099 minut, 9 sekundNie po to znosiłam upokorzenia. Nie po to walczyłam. Nie po zamykałam serca, kiedy trzeba było być twardą
9:209 minut, 20 sekundNie po to.Jej głos pojawia się coraz ostrzejszy, coraz bardziej jadowity. — Jeśli ta dziewczyna nie jest zniszczona… jeśli nie pokaże jej miejsca… jeśli nie wyrwę z korzeniami tego zła, które doprowadziły do ​​mojego domu… ​​​​nie ludzie przestaną mnie nazywać Mukadder
9:419 minut, 41 sekundTo nie była zwykła groźba rzucona w gniewie. To brzmiało jak przysięga. Jak coś, co pozostałości pozostałości nie jest na opakowaniu, lecz w jej własnym dumie
9:549 minut, 54 sekundyNa twarz starszej kobiety nie było już tylko gniewu. Był chłód. Ten rodzaj chłodu, który był groźniejszy niż krzyk, bo oznaczał, że ktoś przestał się wahać
10:0810 minut, 8 sekundTymczasem przed rezydencją świat zupełnie inaczej. Słońce miękkie osiadało na schodach, wiatr lekko poruszał sięmi drzew, a czarny samochód przy wejściu, niczym niezawodny, wszystko, co zadziałało w tej rodzinie
10:2710 minut, 27 sekundHancer schodził powoli po stopniach, z beżowym płaszczem zarzuconym na ramię. Miała na sobie jasnoróżową wiązkę, delikatną, elegancką, niemal zbyt subtelną jak na dom, w której znajduje się każde urządzenie, które szybko się pojawia
10:4610 minut, 46 sekundSzła lekko, ale w jej ruchach była nieobecność, automatycznie wykonywana przez gesty, a myśliy gdzie indziej
10:5610 minut, 56 sekundCihan wyszedł za nią kilka kroków później. Czarny podkreślił jego posture, a sposób, w jaki się poruszał, zdradził człowieka przyzwyczajonego do władzy
11:1011 minut i 10 sekundJednak gdy spojrzysz na Hancera, coś w jego twarzy miękło. Gdybyś przy niej przestawał być tylko mężczyzną, którego wszyscy słuchali, a następnie się tym, który chciał być usłyszany przez jedną osobę
11:2611 minut i 26 sekund— Hancer — za cicho.Zatrzymany się i usuniętya. Przez moment tak, jakby wybudzono ją ze snu
11:3711 minut, 37 sekund— Na co tak patrzysz? — następnie, postępując i dołączając do niej. — Od kilku chwil jesteś daleko stąd
11:4811 minut, 48 sekundNawet kiedy jesteś obok mnie, mam wrażenie, że myślami uciekasz.Hancer zawahała się
11:5711 minut, 57 sekundponad jego ramieniem, w stronie jednego z bocznych okien.— Sama wiem — cicho
12:0712 minut i 7 sekund— Przez chwilę, która mi się należy, że użytkownik mamę. Jakbym tam był i patrzyła
12:1612 minut i 16 sekundCihan przeprowadzony przez przewodnika, o przewodniku, ale o tym, że nie został dostrzeżony. Potem wypłynie na nią
12:2612 minut i 26 sekundW jego następstwie pojawia się cień zniecierpliwienia, nie wobec niej, lecz w obliczu tego, że nawet w chwili pojawienia się Mukadder był między nimi jak mur
12:3912 minut, 39 sekund— Zostaw teraz moją matkę w spokoju — powiedział cicho, lecząc podstawowe. — Chcę mieć dostęp przy sobie wieczorem
12:5112 minut, 51 sekundZrozumiano?.Słowo „żonę” zabrzmiało w jego zastosowaniu nie jak formalność, ale jak wybór, jak określonoa, tylko deklaracja złożona nie jej, ale całemu światu
13:0613 minut, 6 sekundHancer wystąpiła na niego poważnie. W jej oczach było tyle pytań, że każde z nich stało się osobną rozmową
13:1613 minut, 16 sekundAle nic nie powiedziano.Cihan usunął lekko Brew, klasyczne wyczytać z jej milczenia więcej, niż powiedzieć słowa
13:2813 minut, 28 sekundPotem na jego skutek pojawia się delikatny uśmiech. — Zatrzymaj się swoimi braćmi
13:3913 minut, 39 sekundWiem, że tam teraz jesteś bardziej zaawansowany niż gdziekolwiek indziej. Zobaczymy się kiedykolwiek
13:4813 minut, 48 sekundAle wiedz, że ten czas nie będzie mi mijał.Hancer kontrolował go przez chwilę, a potem przestrzegał czegoś, co Cihan lubił najbardziej i co zawsze rozbrajało cały jego opór wobec świata — na jej twarzy pojawia się szczery, szeroki uśmiech
14:0814 minut, 8 sekundNie wymuszony, nie ostrożny, niepewny. Prawdziwy. Jedno zdanie wystarczające, by zakończyć z nią ciężar, który nosiła od rana
14:2014 minut, 20 sekund— Aż tak? — komenda cicho, z ledwie widoczną nutą droczenia. — Jeszcze bardziej, niż myślisz — bez wahania
14:3114 minut, 31 sekund— To źle — powiedział, powiedział mu prosto w oczy. — Bo jeśli czas będzie się dłużył, mnie też
14:4114 minut, 41 sekundTe słowa zaskoczyły, idź. Nie dlatego, że ich nie pragnął. Przeciwnie. ten, że usłyszał w nich coś więcej niż tylko wrażliwość
14:5414 minut, 54 sekundyUsłyszał podporządkowany. Bliskość. Uczucie, które zaczynało przestawać się ukrywać.Podszedł jeszcze pół kroku bliżej
15:0515 minut, 5 sekund— Hancer — powiedział ciszej — nie pozwolić, żeby zjeść z tego domu weszło ci dzisiaj do serca
15:1415 minut, 14 sekundAni słowa, ani spojrzenia, ani wspomnienia. Wieczór ma należeć do nas.Jej uśmiech nie zgasł, ale w oczach zamigotał cień
15:2715 minut, 27 sekund— To nie takie, które jest — przechowywanea. — Twoja matka patrzy na mnie tak, jakby widziała mnie nie człowieka, tylko nieszczęście
15:3815 minut, 38 sekundCihan odetchnął głęboko. Przez moment, który mógłby zostać zawieszony, przez nie zbyt wiele
15:4815 minut, 48 sekund— Moja matka widzi przede wszystkim, czego nie potrafi kontrolować — powiedział w końcu
15:5715 minut, 57 sekund— A ty jesteś pierwszą osobą od dawna, której nie można ustawić ani złamać. — To chyba nie brzmi jak komplement — szepnęła
16:0816 minut i 8 sekund— A dla mnie brzmi — pochodzi. — Dla mnie to znaczy, że jesteś silniejszy, niż sama sądzisz
16:1816 minut, 18 sekundWiatr poruszył jej włosami. Przez chwilę słońce odbiło się w jej twarzy tak jasno, że dostępne niemal nierealnie
16:2816 minut, 28 sekundCihan spojrzał na nią z tej głównej, która nie mogła znaleźć się przy nikim innym
16:3716 minut, 37 sekund— Idź już — powiedziano, jakby wiedział, że jeśli będzie istniał jeszcze wcześniej, nie można jej odjechać
16:4816 minut, 48 sekund— I wróć do mnie wszystkich.— Wrócę — pogrzeba.To jedno słowo zabrzmiało jak to jest
16:5716 minut, 57 sekundOdwróciła się i ruszyła w stronę samochodu. Cihan przez jeszcze chwilę stał na schodach, jak odchodzi
17:0717 minut, 7 sekundKamera może zostać uruchomiona właśnie na tę chwilę: na jej działanie włączone przez wiatr, na uśmiechu, który pojawia się wszystkiemu, z nazwą domu, która jest jej przekazana
17:2417 minut, 24 sekundyByłoby w czymś jasnym, niemal beztroskiego. Coś, co nie jest podkłado do mrocznych rodzących się za murami rezydencji
17:3517 minut, 35 sekundCihan odprowadził ją aż do chwili, gdy samochód zniknął za bramą. z powrotem do środka
17:4617 minut, 46 sekundJuż w holu czuć się dotknięty powietrzem. To było niemal natychmiastowe. Znał ten dom na tyle dobrze, by wyczuwać, kiedy czeka go burza
17:5817 minut, 58 sekundZdjął marynarkę i rzucił ją na pobliski fotel, tym prostym gestem, który został rzucony z siebie także ostatnie resztki, które były wymagane do użycia
18:1218 minut, 12 sekundMukadder wykonaniea.Stała pośrodku holu wyprostowana, nieruchoma, napięta jak ktoś, kto przez ostatnie minuty nie zrobił nic innego, tylko powtarzał sobie w myślach pierwsze podejście
18:2818 minut, 28 sekundKiedy nastąpiło syna, ruszyła ku niemu bez natychmiastowego opóźnienia.— Cihan, firma zrobiłaś? — rzucił ostro
18:3818 minut, 38 sekund— Czy obiecaliśmy dwóm wujom? Czy tak ważne nasze słowo? Nasza godność? Nasza rodzina?
18:4818 minut, 48 sekundCihan jest uwalniany na jej spokojnie. A właśnie ten spokój rozwścieczył ją jeszcze bardziej
18:5718 minut, 57 sekund— Wujek uderzeniowy jest bardzo racjonalnie — bez zastosowania podniesienia. — Zobaczył to, czego nie chcesz zobaczyć od miesięcy
19:0919 minut, 9 sekundŻe pozostał przeszkolony w tym, by Beyza opuściła ten dom, nie byłem ja. Byłaś nią ty
19:1819 minut, 18 sekundMukadder aż cofnęła świat.— Ja? — reakcja z niedowierzaniem. — Ja jestem przeszkolony? Po wszystkim, co stanowi rodzinę dla tej rodziny? Po wszystkim, czy poświęciłam?
19:3319 minut, 33 sekundy— Tak — przechowywanie twarde. — Ty. Bo zamiast spowodować sprawom umrzeć, podtrzymywałeś je przy życiu
19:4319 minut, 43 sekundyZamiast jednego drzwi, nadal uchylałeś je dla chaosu. Wujek do zrozumienia. Wziął generator i odszedł
19:5419 minut, 54 sekundyBez sceny. Bez wojny. Bez mojej ingerencji. — Bez wojny? — jej głos zadrżał. — Naprawdę myślisz, że na koniec wojny? Ty nic nie możesz zrobić! Przez tę naszą rodzinę się rozpada! Najpierw Beyza, teraz twój bachor! Tracę własną krew, a ty stoisz przede wszystkim i cówisz o racjonalności?
20:1920 minut, 19 sekundCihan zacisnął szczękę. pojawiło się, że słowo „ta dziewczyna” działa mu na nerwy coraz częściej
20:2820 minut, 28 sekund— Nie przez Hancer — powiedział wolno, dowolne matce prosto w oczy. — Przez twoje decyzje
20:3720 minut, 37 sekundPrzez konieczność upartości. Przez zabawę obsesję.Mukadder roześmiała się krótko, ale w tym uśmiech nie był ani krzty zabawnych
20:4920 minut, 49 sekund— Occywiście. Zawsze należy obwinić matkę. Zawsze powiedz, że to ja jestem winna
20:5920 minut, 59 sekundA może powiesz mi jeszcze, że to ja zniszczone małżeństwo z Beyzą? To ja rozczarowałem się przez kaprys? To ja kazałam ci wystąpić od rodziny dla obcej dziewczyny?
21:1421 minut, 14 sekundCihan zrobił krok bliżej. Jego głos nadal był spokojny, ale czuło się w nim żelazo
21:2321 minut, 23 sekundy— Moje drogi z Beyzą rozeszły się ostatecznie. Nie łączy nas więzienie prawne. Żadne
21:3221 minut, 32 sekundyRozumiesz? Do rozdzielonego rozdziału. Mam możliwość i mogę z nią żyć, jak chcę.Mukadder pobladła
21:4321 minut, 43 sekundyPrzez chwilę tak, ktoś powiedział, ale z trudem łapała oddech
21:5221 minut, 52 sekundy— A ona? — rzucił nagle. — Ta twoja Hancer? Czy ona w ogóle wie o Beyzie? Czy wie, kim ona była? Czy wiesz, że była żoną?
22:0522 minuty, 5 sekund— Byłą zastępczyni, mamo — natychmiast, tak ostro, że słowa zawisły w powietrzu jak policzek
22:1522 minuty, 15 sekund— Był.— Nie zmieniaj sensu przez jedno słowo!.— To nie jedno słowo zmienia sens
22:2422 minuty, 24 sekundyTo prawda go zmienia.Mukadder patrzyła na niego w osłupieniu. Nie przywykła, przez syn cówił do nie takiego tonem
22:3522 minuty, 35 sekund— Hancer to nie obchodzi — Cihan. — Nigdy nie robiłem z tego problemu. Nigdy nie wypytywała, nie urządzała sceny, nie domagała się naruszenia
22:4822 minuty, 48 sekundW ciąży do ciebie.— Bo jest przebiegła! — wyrzucił z siebie Mukadder. — Właśnie dlatego milczy! Taka kobieta nie potrzebuje pytać
23:0123 minuty, 1 sekundaTaka kobieta od początku wie, gdzie chce dojść. Ona położyła oko na ten dom. Na tę rezydencję
23:1123 minuty, 11 sekundNa twoje nazwisko. Na wszystko, należy do nas!.To był moment, w którym było coś w Cihanie pękło
23:2223 minuty, 22 sekundy— Mamo, wystarczy! — pod głosem tak nagle, że echo odbiło się od ściany holu. — Dość słuchania tych oszczerstw
23:3323 minuty, 33 sekundyDość dmuchania mojego żony. Dość traktowania jej jak intruza. Moja żona, ty i twoja synowa… nauczcie się żyć pod jednym dachem
23:4623 minuty, 46 sekundMukadder zamarła.— Pod jednym… dachem? — te powoli, każde z słów, które zastosowano w uderzeniu
23:5723 minuty, 57 sekund— Tak — powiedział Cihan bez drgnienia. — Pod jednym dachem. Hancer przyjdzie tu dzisiaj wieczorem i tu będę
24:0824 minuty, 8 sekundW oczach Mukadder pojawił się autentyczny strach. Już nie tylko zły. Strach przed czymś nieodwracalnym
24:1824 minuty, 18 sekund— Nie — szepnęła. — Nie, Cihan. Tego nie zrobisz.— Zrobię.— To błąd. To błąd, jaki można popełnić! chcesz z nią być? Proszę bardzo
24:3424 minuty, 34 sekundyBądź. Niech mieszka gdzie indziej. W drugim domu. W Tarabyi. Gdziekolwiek. Ale nie tutaj
24:4424 minuty, 44 sekundyNie w tym domu.— Miejsce moje żona jest u mego boku.— A moje miejsce? — rzucił nagle Mukadder, a jej głos załamał się tak niespodziewanie, że nawet w sekundzie zamilkł
24:5924 minuty, 59 sekund— Moje miejsce, Cihan? Przez całe życie stałem przy tobie. Przy dwóch ojcu. Przy tej rodzinie
25:0925 minut, 9 sekundTo ja zebrałam wszystko, co się rozpadło. To ja dźwigałem tego ciężarowca, kiedy inni odwracali się
25:2025 minut, 20 sekundA teraz ty cówisz mi, że mam dzielić dom… z kobietą, przez jedno śledzenie własnego brata?
25:2925 minut, 29 sekundCihan wydany na nią długo. W jego twarzy w momencie pojawiło się coś jak cień współczucia, ale zgasło równie szybko, jak się pojawiło
25:4125 minut, 41 sekund— To nie Hancer odbiera ci brata — powiedział ciszej. — Do twoich własnych decyzji. Być może ostatni raz zobaczę
25:5225 minut, 52 sekundyMukadder potrząsnęła głową. — Nie. Nie wmówisz mi tego. Ja znam takich ludzi jak ona
26:0226 minut, 2 sekundyZnam nazwa typ milczenia. Tę pozorną niewinność. Dzisiaj stoi cicho z opuszczoną głową, a jutro będzie rządzić całym domem
26:1426 minut, 14 sekundDzisiaj usłyszy się nieśmiało, a jutro każesz mi odejść do jej miejsca. Dzisiaj jest żona, a wkrótce zostaniesz z nią panią tej rezydencji, a ja jestem zamknięty w jednym pokoju jak starą, niepotrzebną kobietą!
26:3226 minut, 32 sekundy— Nikt nie zamyka — zamyka z trudem. — Ale też nikt nie będzie już żył według twoich lęków
26:4126 minut, 41 sekund— To nie lęki, tylko doświadczenie!. — Nie. To przyzwyczajenie do władzy.To było za dużo
26:5026 minut, 50 sekundMukadder to krok do tyłu, dokładnie syn ataku.— Więc tak mnie atakuje? — leczenie ochryple
27:0027 minut— Jako kobieta głodna władzy? Nie jako matka, tylko jako przeszkodę? Tak mnie doradzisz po tych wszystkich latach?
27:1127 minut, 11 sekundCihan zamkn?
27:2727 minut, 27 sekundMukadder roześmiała się z niedowierzaniem, ale łzy naszły jej do oczu.— Żyć? Ty nazywasz się życiem? To nie życie, Cihan
27:3927 minut, 39 sekundDo ślepoty. Do zaślepienia. Ona cię owinęła wokół palca, a ty nawet tego nie doszło
27:4827 minut, 48 sekund— Proste.— Nie, jeszcze nie wystarczy! — krzyknęła, po raz pierwszy naprawdę samodzielniec nad sobą panowanie
27:5827 minut, 58 sekund— Posłuchaj mnie raz jak syn, a nie jak obcy człowiek! Zacznijmy teraz! Ona chroni ci ruinę
28:0928 minut, 9 sekundRozdarcie. Wstyd. Kiedy się stanie, będzie za późno. Za później, odejdź do mnie, powiedziałem, że cię ostrzegłem!
28:2128 minut, 21 sekundCihan patrzy na nią zimno. — Jeśli kiedykolwiek popełnisz błąd, będzie to cój błąd
28:3028 minut, 30 sekundNie twój. Nie pozwolę, zniszczyć moje małżeństwo w imię swoich wyobrażeń
28:3928 minut, 39 sekund— Twoje małżeństwo? — ida gorzko. — Czy masz honorem? Czy istnieje nasze żądanie? Co z Beyzą? Czy są jakieś wyciekami?
28:5128 minut, 51 sekund— Nie ma już żadnych dodatkowych wobec Beyzy — twardo. — To tylko prawda
29:0029 minutA to prawda, że ​​moja żona do Hancer.Mukadder ścisnęła szczelinę tak mocno, że pobielały jej knykcie
29:1029 minut, 10 sekund— Nigdy jej nie zaakceptuję. — Nie pytam cię o to, co musisz zrobić. — Więc działasz kontrola?. — Żądam granic
29:2029 minut, 20 sekundZapadła cisza. Gęsta, ciężka, niemal dusząca. Obaj stali naprzeciw sobie jako dwa światy, które są wspólne dla języków, a teraz nie mogą być już obsługiwane przez siebie
29:3629 minut, 36 sekundMukadder była pierwsza, która przerwała tę ciszę, ale jej głos nie miał już mocy
29:4629 minut, 46 sekundBył bardziej szkodliwy przez to, że stał się cichy.— Słuchaj mnie, Cihanie
29:5529 minut, 55 sekundMożesz zastosować, że to koniec. Postawisz mnie przed wykonaniem i wszystko się ułoży
30:0530 minut, 5 sekundŻe przyprowadzisz ją tutaj wieczorem, a jutro obudzimy się jak rodzina
30:1330 minut, 13 sekundAle ten dom nie przyjmuje innych tak łatwo. Te mury zniszczą więcej, niż ci się wydaje
30:2230 minut, 22 sekundyKobieta, która wchodzi tutaj przeciwko mnie, nie będzie miała dostępu do sieci.Cihan jest dostępny na niej z chłodną funkcją
30:3330 minut, 33 sekundy— Czy ty mi grozisz?.— Ostrzegam cię.— Nie — śmiertelne. — Ty otrzegasz ją. A ja ci cówię jedno: jeśli wystąpi jej działanie, jeśli jeszcze raz nazwasz ją intrygantką, jeśli wystąpisz w przypadku tej pułapki, nastąpi to nie z synem, którego da się zawstydzić, tylko z ludźmi, którzy wyrzucą twoją kontrolę
31:0031 minutMukadder zadrżała. To było właśnie najboleśniejsze. Nie samo słowa. To, że on był dostępny z powodum
31:1131 minut, 11 sekund— Wybrałeś ją przeciwko mnie — wyszeptała.— Nie — po chwili. — Wybrałem życie, w którym nie będę już stawiany przed takim użyciem
31:2431 minut, 24 sekundyOdwócił się. Dla niego rozmowa była.— Hancer zamieszkały w tym domu — powiedział jeszcze, nie na matkę
31:3531 minut, 35 sekund— Koniec kropka.Ruszył schodami w głąb korytarza. Jego kroki były pewne, mocne, ostateczne
31:4531 minut, 45 sekundNie oglądało się ani razu.Mukadder został sam.Przez chwilę tylko obejrzała w pustkę, jakby niewiadoma, co właśnie się zachowuje
31:5831 minut, 58 sekundPotem jej twarz zaczęła drżeć. W oczach zebrały się łzy, ale nie były to łzy łagodności czy skruchy
32:0832 minuty, 8 sekundByły to łzy kobiety, które czują się upokorzona na własnym terytorium. Kobiety, których odebrano nie tylko słuszne, ale i władzę
32:2032 minuty, 20 sekundKobiety, które całe życie wierzyła, że ​​może kształtować los innych, a teraz sama została pozostawiona bezsilna pośrodku korytarza
32:3232 minuty, 32 sekundypojawiła się w stronie drzwi, zanikła jej syn, i zacisnęła usta.— Nie — szepnęła
32:4232 minuty, 42 sekundy— To się jeszcze nie zakończyło.Powoli otarła łzę, jakby obawiała się nawet tego, że spadła
32:5132 minuty, 51 sekundW jej spojrzeniu nie było już rozpaczy. Rozpacz był tylko przerwanym przez większość prowadzącym zóilu do decyzji
33:0133 minuty, 1 sekundaA Mukadder była kobietą, która nigdy nie zatrzymywała się na moście. Zawsze szła dalej — kara uderzona przez cudze serca
33:1333 minuty, 13 sekundPodeszła do tego samego okna, przy wcześniejszym składaniu swojej niemej przysięgi
33:2133 minuty, 21 sekundNa dziedzińcu nie było już ani Hancer, ani samochód. Pozostało tylko słońce, nieruchome drzewo i ten pozorny spokój, który tak łatwo mylił ludzi oczy
33:3533 minuty, 35 sekund— Słuchaj — cicho, jakby Hancer mógł ją usłyszeć z daleka. — Wracaj do tego domu z uśmiechem
33:4533 minuty, 45 sekundWracaj z odejścia, że ​​wygrałeś. Do dobrze. Najboleśniej upada się wtedy, gdy człowiek myśli, że już jest bezpieczny
33:5733 minuty, 57 sekundNa jej skutek pojawi się uśmiech. Nie szeroki. Nieteatralny. Cienki, zimny, natychmiast niewidoczny
34:0734 minuty, 7 sekundUśmiech kogoś, kto już układa się w głowę następnego ruchu.Tymczasem gdzieś poza murami rezydencji Hancer jest obecny na twarzy sam promienny blask, który jest podłączony do innych Cihan słów
34:2334 minuty, 23 sekundyNie istnieje jeszcze, że jej szczęście właśnie zostało wypowiedziane na głos jako wyzwanie
34:3134 minuty, 31 sekundNie istnieje, że dla jednej kobiety w tym domu istnieje tylko problem, który może wystąpić
34:4134 minuty, 41 sekundWojna w rezydencji Develioğlu nigdy nie zaczęła się od krzyku. Zaczynały się od ciszy
34:5034 minuty, 50 sekundOd spojrzenia przy ukradł. Odnie pozornie niewinnego słowa. Odu uśmiech, za krył się plan
34:5934 minuty, 59 sekundOd matki, która nie umiała przegrać. I od syna, który po raz pierwszy od dawna nie został sprzeciwił się, lecz zdarzenie groźniejszego — zostało zauważone przez nią
35:1435 minut, 14 sekundWieczór miał dopiero nadejść.A wraz z nim Hancer pojawił się w przypadku wystąpienia zdarzenia, nie jako chwilowa obecność, nie jako dziewczyna, którą można spłoszyć spojrzeniem lub uszkodzenie aluzją
35:3135 minut, 31 sekundMiała wejście tam jako żona. Jako kobieta, której miejsce — według Cihana — było przy nim
35:4035 minut, 40 sekundDla Mukadder było to nie do spełnienia.Dla Cihana było oczywiste.A dla Hancer, która jeszcze nie istniała, z jakakolwiek burza nadeszła, musiała być nocą, której nie było już odwrotu
35:5735 minut, 57 sekundBo niektóre progi, kiedy raz się je przekroczy, zmień wszystko. Nie tylko dla tych, którzy przez nie wprowadzają, ale i dla tych, którzy uruchamiają po drugiej stronie i przekazują z sercem władzę… albo

Related Posts

Tragedia podczas Mistrzostw Polski. Zderzyły się dwa skutery wodne. Nie żyje 18-latek

Tragiczne wieści przekazała Komenda Miejska Policji w Płocku. – Dziś przed godz. 14:00, podczas Pierwszej Rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych odbywających się na Wiśle w Płocku, doszło…

Panna młoda” odc.: Beyza błaga o pomoc, ale Mukadder pozostaje bezlitosna!

Duszne powietrze policyjnego aresztu, chłód metalowych krat i tykanie zegara odliczającego czas do katastrofy — właśnie w takiej pułapce znaleźli się Nusret i Bejza. Nusret próbował zachować…

„Panna młoda” odc.: Cihan chce rozwodu z Beyzą! Błaga Hançer o jeszcze jedną szansę!

Miłość zamienia się w obsesję, tajemnice wychodzą na jaw, a jedno kłamstwo może zniszczyć życie wszystkich bohaterów. Hanse odkrywa prawdę o domu, w którym pracuje, a Chihan…

Panna młoda odc. 94: Hancer odkrywa prawdę! „To ja jestem tą kobietą!”

„Panna młoda” Odc. 94 – streszczenie Mukadder ostro gani Meliha za to, że bez jej wiedzy i zgody namówił Sinem do jazdy samochodem i zapowiada jego zwolnienie….

Panna młoda” odc.: Fałszywe łzy Beyzy

Cian znajduje się w stanie krytycznym, zawieszony między życiem a śmiercią na oddziale intensywnej terapii. Każdy jego oddech zależy od maszyn, a każdy sygnał aparatury przypomina rodzinie,…

Yasemin odkryła kłamstwo Beyzy… i zapłaciła najwyższą cenę! | „Panna Młoda”

Jasemin zauważa, że coś się nie zgadza. Analizuje wyniki badań Bey z początku ciąży i porównuje je z obecnymi rezultatami. Szybko dochodzi do wniosku, że różnice są…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *