„Panna młoda” Odc. 74: Cihan ratuje Hancer z rąk okrutnej matki!

Cihan i Hancer – noc, której granice wyznaczają miłość, aw domu wybuchła cicha wojna
0:1919 sekundPoranek w rezydencji zaczyna się niewinnie — od czułego spojrzenia Cihana, od dziecięcego uśmiechu Mine, od określonego termosu podanego z troską przez Fadime
0:3232 sekundyA jednak pod tą codziennością od pierwszej chwili pulsuje, którego nie da się już uruchomić
0:4141 sekundZ jednej strony Cihan, rozdarty między ciężarem zawodowym, otwarte w firmie i pragnieniu, przez ochronić tych, których kochają
0:5353 sekundyZ drugiej Hancer — coraz bardziej świadome, że wejście do świata Develioğlu nie oznacza tylko miłości, lecz także próba charakteru, połączenie o godność i działanie zderzenie z chłodem ludzi, którzy nie mają dostępu do jej miejsca u boku Cihana
1:121 minuta, 12 sekundTo opowieść o dniu, który zaczyna się od kwiatów, wrażliwych komórek i szeptanych, a kończy się na upokorzeniu przy frontowych, ostrych spojrzeniach przy rodzinnych stołach i słowach, które ranią się niż otwarte zagrożenia
1:311 minuta, 31 sekundW cieniu tej historii narasta jednak coś jeszcze groźniejszego: gniew Mukadder, jej mroczna tajemnica ukryta w czerwonym obliczu oraz ostrzegawczy telefon od Nusreta, który brzmi jak zapowiedź nowej wojny
1:481 minuta, 48 sekundKażdy gest, każde polecenie, każdy przyniesiony bukiet i każde milczenie rozprzestrzeniające się, niż inne
1:591 minuta, 59 sekundA kiedy Hancer w końcu staje się twarzą w twarz z pałacową pogardą, Cihan robi coś, czego nikt się nie spodziewa — public i bez wahania wskazuje, kim naprawdę jest dla niego ta cicha, poraniona dziewczyna
2:152 minuty i 15 sekundLecz to jeszcze nie koniec skutków. Bo gdy przy kradzieży dzieje się walk o miejsce, honor i władza, w innym zakątku domu rodzi się sekret, który może wypuścić wszystko do góry nogami
2:302 minuty, 30 sekundA wieczorem wieczorem, gdy opada kurz po całym upokorzeń, Cihan i Hancer nastąpi sami — tak blisko, że już tylko jedno spojrzenie, jedno drżenie oddechu, jeden krok dzieli ich od chwili, która może odmienić wszystko
2:492 minuty, 49 sekundTo historia o miłości wystawionej na próbę, o domu, który bardziej przypomina pole walki, io serca, które po raz pierwszy naprawdę otwiera się przed drugą osobą
3:033 minuty, 3 sekundyPoranek nad rezydencją Develioğlu wstał cicho, niemal uroczyście, jakby sam ogród przeczuwał, że ten dzień nie będzie dotyczył żadnego innego
3:163 minuty i 16 sekundPowietrze było jeszcze chłodne, przesycone zapachem wilgotnej ziemi i jaśminu pnącego się po zagrożonych filarach przy tarasie
3:273 minuty, 27 sekundSłońce dopiero przeciskało się przez jasną mgłę, wydobywając z marmurowych schodów i charakterystyczne okienko pałacowe chłód, które od lat tak bardzo działało na charakter tego domu
3:423 minuty, 42 sekundyRezydencja natychmiastowa dostojnie, natychmiast niewinnie, ale wszyscy, którzy żyli w jej cieniu, wcześniej dobrze, że za tym pięknem kryło się coś bardziej zaawansowanego — duma, pamięć znana i wola dominacji, której największa nieprzestrzenna strażniczka była Mukadder
4:044 minuty, 4 sekundyFrontowe drzwi pojawiają się z miękkim schodami na schody, które pojawiają się Cihan
4:124 minuty, 12 sekundBył już gotowy do wyjazdu. zaawansowany, opanowany, zapięty w ciemną marynarkę, z telefonem i kluczami w dłoni, dostępny jako człowiek, który od kontrolera rana dźwig na barkach ciężarówki nie jednej, lecz kilka rzeczywistości naraz
4:314 minuty, 31 sekundJego twarz była słyszalna, lecz tylko ktoś, kto zaatakował, naprawdę, dostrzeżony przez kryjące się w linii szczęki i nieco zbyt daleko, które rzuciło w stronę pustego ogrodu
4:474 minuty, 47 sekundPrzybyły już mężczyzna w żółtej koszuli — jeden z pracowników domu, praktyczny, dyskretny, przyzwyczajony do pośpiechu i posiadacza
4:594 minuty, 59 sekundSkin? na dobre
5:155 minut, 15 sekund— Wszystko gotowe?.— Tak, samochód jest przygotowany. Dokumenty również.Cihan kiwnął głową, ale zanim jeszcze raz powtórzy krok, z domu wybiegła Fadime
5:305 minut, 30 sekundW dłoniach przenosił metalowy termos, który trzymał tak, jakby zawierał coś bezcennego
5:395 minut, 39 sekundJej twarz rozjaśniał ciepły, matczyny uśmiech.— Panie Cihanie! — za podstawową. — Nie wypisuje pan niczego od rana, jeśli ponownie będzie pędził
5:525 minut, 52 sekundyPrzyniesionem herbaty.Na skutek Cihana po raz pierwszy pojawiło się coś na kształt charakterystyczny uśmiechu
6:026 minut i 2 sekundy— Fadime, ty mnie chyba lepiej niż ja sam siebie.— Dywizja musi — wyróżnia z dumą
6:116 minut, 11 sekund— Inaczej dziesięć dom już dawno się rozsypał. Cihan odebrał termos, aw jego spojrzeniu błysnęła wdzięczność, która nie wyraziła się często i nie wobec wszystkich
6:256 minut i 25 sekundW tej samej chwili od strony bocznej, która działa na pacjenta. Mała Kopalnia wybiegła na podjazd z energią, która kontrastowała z ciężarem wiszącym nad tym domem od wielu dni
6:406 minut i 40 sekundJej włosy były jeszcze lekko rozczochrane po śnie, aw klucze mają tę bezbronną ufność, z których dzieci zwracają się tylko do tych, przy których naprawdę znajdują się bezpieczne
6:546 minut, 54 sekundy— Cihan! — za dokładność, nie „panie Cihanie”, nie formalnie, nie ostrożnie. Po prostu Cihan
7:037 minut, 3 sekundyTo jedno słowo zmienić wyraz jego twarzy bardziej niż poranna herbata i chłodne powietrze
7:117 minut, 11 sekundKucnął odruchowo, zanim do niego dopadł.— A dokąd wcześniej? — zapytanie, które jest na niego z powagą, jakie dzieci przybierają, kiedy chcą brzmieć dorośle
7:257 minut i 25 sekund— Ze względu na pracę. Przenośna muzyka całego tego chaosu — lekko. — To nie jedź.Za nim Fadime westchnęła z rozbawieniem, ale Cihan nie zaśmiał się
7:397 minut, 39 sekundPrzeciwnie, ujawnione na Mine z taką samą zawartością, że mężczyzna w żółtej koszuli, który został ujawniony, pojawił się zbyt blisko czegoś bardzo prywatnego
7:527 minut, 52 sekundy— Gdybym nie pojechał, kto przywiózłby ci potem coś słodkiego? — pytanie.Mine zmrużyła oczy
8:028 minut i 2 sekundy— Obiecałeś już dwa razy. — I dwa razy dotrzymałem słowa. — Ale za drugim razem kupiłeś takie, które bardziej lubi Emir niż ja
8:148 minut, 14 sekundCihan unieważniony.— Więc prowadzisz teraz rejestr moich błędów?.— Tak.— To jestem zgubiony
8:258 minut i 25 sekundotwór z drzwi wyszedł Sinem. Miało to miejsce, jasną wtórnie, a na dziesięć rodzajów substancji, które wydzielają się niebezpieczeństwo, lecz czynią jeszcze bardziej widocznym
8:408 minut i 40 sekundObok niej pojawi się Emir z plecakiem przewieszonym przez ramię. Był starszy od Mine, bardziej powściągliwy, ale i on zerknął na Cihana z mieszaniną respektu i ciekawostki
8:558 minut, 55 sekund— Mine, nie zatrzymuj go — powiedział Sinem mięsa. Mine skrzywiła się, ale nie puściła rękawa Cihana
9:059 minut, 5 sekund— Tylko pytam.Cihan pod uwagę na Sinem.— Wszystko w porządku?.— Tak — zapomnij, ale za szybko
9:169 minut i 16 sekund— Po prostu. dzieci nie chciały pozostać same. powiedziałeś wczoraj, że możemy podjechać razem
9:269 minut, 26 sekund— Oczywiście — powodując, od razu po prostu się i powodując na siebie dziesięć ton odpowiedzialności, która dla wszystkich wokół była równie naturalna jak oddech
9:399 minut, 39 sekund— Wsiadajcie.Mine natychmiast rozpromieniła się, jakby cały świat został wysłany
9:489 minut, 48 sekundEmir bez słowa określonego plecaka. Sinem przez moment, które pojawiło się, ale tylko skinęło głową
10:0010 minutCała czwórka ruszyła ku czarnemu Mercedesowi. Fadime groziła za nimi z cichym, do nazwy wzruszeniem
10:1010 minut, 10 sekundKiedy drzwi auta zamknęły się dużo z miękkim stuknięciem, a samochód ruszył w dół podjazdu, kobieta pojawiła się w stronę mężczyzny w żółtej koszuli
10:2310 minut, 23 sekundy— Widzisz? — mruknęła. — Jeśli cały ten dom wystąpi, dzieci zawsze, gdzie bije serce
10:3310 minut i 33 sekundyMężczyzna nie był znany, tylko skinął głową i razem z nią wyszedł do wnętrza
10:4110 minut, 41 sekundTymczasem w zupełnie innym domu, skromniejszym, ciaśniejszym, pozbawionym marmurów i ciszy tłumionej przez zasłony, poranek smakował inaczej
10:5410 minut, 54 sekundyPachniał chlebem, gotowanym jajkiem, herbatą i nerwami, których nie można zagłuszyć nawet stukotem kuchni o szklankę
11:0511 minut i 5 sekundPrzy stole siedzieli Hancer, Cemil i Derya.Cemil miał obandażowaną prędkość i twarz człowieka, która została uderzona pod agresją
11:1811 minut i 18 sekundJadł łapczywie, z podstawowymi ustami, z irytacją, jakby sam fakt, że muzyka przy stole, był dla niego upokorzeniem
11:3011 minut i 30 sekundCo chwilę mruczał coś pod nosem, prychał, odsuwał talerz, znowu po niego sięgał. — To jest zimne — burknął nagle, choć jedzenie było tylko co podane
11:4411 minut, 44 sekundy— Nie jest zimne — potrzebnea Derya sucho. — Jest dokładnie takie, jak ty: ledwie ciepłe i trudne do przełknięcia
11:5511 minut, 55 sekundCemil zmierzył ją. — Ty zawsze trzeba coś powiedzieć?
12:0912 minut, 9 sekund— Jestem po urazie, na wypadek nieudany.— A ja od lat żyję obok ciebie, na wypadek zapomniany, że to cięższe niż uraz
12:2212 minut, 22 sekundyHancer prowadzia cicho między nimi, z dłoniami złożonymi na zakupionych. Nie jadła prawie nic
12:3112 minut, 31 sekundJej twarz była blada, spojrzenie opuszczone, aw ruchach było tyle, że wyglądało to, jakby bała się odetchnąć za głośno
12:4312 minut, 43 sekundyW tym domu był u siebie, ale tego ranka czuła się jak ktoś obcy, jak ktoś zawieszony pomiędzy wstydem a oczekiwaniem
12:5412 minut, 54 sekundyDerya zerknęła na nią natychmiast.— Hancer, gdzieś trochę.— Nie jestem głodna
13:0313 minut i 3 sekundy— To nie jest odpowiedź.Cemil pruchnął. — Daj jej spokój. Jak chce się zadręczać, to niech się zadręcza
13:1413 minut, 14 sekundHancer drgnęła, ale nic nie powiedziała.Derya odłożyła widelec z trzaskiem.— Proste
13:2313 minut, 23 sekundyNaprawdę wystarczy. Masz obandażowaną głowę, nie duszę. Przestań się tak, wszyscy mają wrażenie, że są zmuszeni
13:3513 minut i 35 sekundPrzez chwilę zapadła cisza. Cemil obserwował siostrę z urazą, ale może także z czymś na kształt wstydu, którego nie umiał rozpoznać
13:4713 minut, 47 sekund— Nie jestem zły — mruknął w końcu. — Jestem dostępny.— Wszyscy jesteśmy wydani — a Derya już ciszej
13:5813 minut, 58 sekund— Ale nie wszyscy ranimy tych, którzy nic nam nie zrobili.Hancer uniósł światło. W jej oczach błysnęło wzruszenie
14:0914 minut, 9 sekundDerya natychmiasta to i natychmiast złagodniała.— Kochanie — miękko — nie słuchaj tego porannego teatru
14:2014 minut, 20 sekundJedz. Dzisiaj będziesz mieć zastosowanie bardziej niż zwykle.Słowa te zawisły w powietrzu na chwilę zbyt długo
14:3114 minut, 31 sekundHancer od razu dostępny, do czego Derya się od użycia. Rezydencja. Cihan. Mukadder
14:4114 minut, 41 sekundYasemin. Drzwi, przez które trzeba było przejść nie tylko nogami, lecz przede wszystkim godnością
14:5114 minut, 51 sekundHancer uwolnił się z powrotem.W tym samym czasie w rezydencji Gulsum i Fadime ścieliły wielkie łóżko w sypialni, które od lat kojarzyło się wszystkim z władzą, nie z odpowiednioą
15:0615 minut, 6 sekundMateriał pościeli szeleścił w ich dłoniach, poduszki układane były starannie, natychmiast ceremonialnie
15:1615 minut, 16 sekundObie rozmawiały z półgłosem, jak zawsze, gdy mają dostęp do uszu. — Myślisz, że naprawdę tu mieszkasz? — pytaniea Gulsum, poprawiając narzutę
15:3015 minut, 30 sekund— Jeśli pan Cihan tak postanowi, to wziąć — śmiercia Fadime. — Tylko nie wiem, czy ten dom jest gotowy
15:4015 minut, 40 sekund— Dom? — Gulsum prychnęła. — Dom może i by był. Ale pani Mukadder?.Fadime westchnęła
15:5115 minut, 51 sekund— To nie to samo.Drzwi się nagle z takim impetem, że oba aż się wzdrygnęły
16:0016 minutW progu stanęła Mukadder.Gniew nie tyle malował się na jej twarz, ilekroć ją zaatakował
16:0916 minut, 9 sekundWyprostowana, sztywna, z lodowatym rzutem, niedostępny jak gospodyni, lecz jak sędzia wchodzący na salę, przez ogłosić wyrok
16:2116 minut, 21 sekund— Co wyprawiacie? — rzuciła.Gulsum natychmiast usunięte ręce.— Pani. my tylko wyprowadzmy pokój
16:3216 minut, 32 sekundy— Dla kogo?.Fadime zebrała się na dziewczynę.— Dla. nowej pani domu.Mukadder odpada głowy tak, że ten ruch sam w sobie zabrzmiał jak groźba
16:4716 minut, 47 sekund— Powtórz.Fadime zbladła.— Dla Hancer. skoro pan Cihan.— Pan Cihan może sobie przynieść do tego domu, kogo — przerwała jej Mukadder ostrym tonem — ale nie zmienia się na fakturę, że porządek tego domu ustalającego ja
17:0617 minut, 6 sekundGulsum i Fadime milczały. — Nie chcę widzieć żadnych ozdóbek, żadnego szczególnego teatru, wyjątkowego, jakiejkolwiek dziewczyny z zewnątrz, gdy wyjdziesz, i od razu stanie się panią tego miejsca
17:2317 minut, 23 sekundyRozumiecie?.— Tak, pani — wyszeptały oba jednocześnie.Mukadder utworzył kilka kroków w głąb pokoju, rozejrzała się, po czym z pogardą musiała zostać wysłana do urządzenia końcowego
17:3817 minut, 38 sekund— Nie ścieli się łóżka z taką starannością dla kogoś, kto jeszcze nie jest zrozumiały, gdzie jest jego miejsce
17:4817 minut, 48 sekundFadime pomyślało coś powiedzieć, może, może załagodzić, lecz Mukadder uciszyła jedno spojrzeniem
17:5817 minut, 58 sekund— Ani słowa.Po chwili wyszedł, pozostawiając za siebie chłód większy niż przedtem.Gulsum dopiero wypuszczony z powietrza
18:1018 minut i 10 sekund— Kiedy ona jest zła, nawet zasłony boją się poruszyć. Fadime popatrzyła na drzwi. — Nie boję się jej gniewu — powiedziała cicho
18:2218 minut, 22 sekundy— Boję się tego, do tego, co jest zdolna, kiedy myśli, że ma odpowiedni.W znany adres w siedzibie Develioğlu Holding Cihan wysłany za biurkiem, ale nie przypominał człowieka, który istnieje nad światem, kontakty i decyzja
18:4118 minut, 41 sekundPrzez kilka minut patrzymy na dokumenty, nie czytając ani linijki. Kiedy do środka wszedł Engin, od razu zrozumiał, że nie trafił na dobry moment
18:5418 minut, 54 sekundy— Mam później? — Pytanie. — Nie. Siadaj.Engin usiadł naprzeciwko niego i położył na biurku teczkę
19:0519 minut, 5 sekund— Sytuacja z magazynami nie jest tak czysta, jak odkryliśmy. Nusret przesunąć kilka rzeczy bez gniazd
19:1519 minut i 15 sekundFormalnie wszystko jest bezpieczne, ale są luki. I jeszcze kwestia bezpieczeństwa
19:2319 minut, 23 sekundyCihan ostatecznie pod utylizacją.— Jakie bezpieczeństwo?.— Urządzenie zbyt łatwo dołączone informacje
19:3219 minut, 32 sekundyO dostawach, o grafiku, o tym, kto przyjeżdża do rezydencji. To nie jest przypadek
19:4119 minut, 41 sekundMięśnie w twarzy Cihana drgnęły.— Masz nazwisko?.— Jeszcze nie. Ale mam przeczucie
19:5019 minut, 50 sekund— Przeczucie zostaw poetom. Ja dostępne z.Engin jest obsługiwane automatycznie. — A ja, dostępny raz, że moje przeczucia są zwykle dostępne
20:0520 minut i 5 sekundDo gabinetu asystentka, pojawiło się więcej papieru i szybko się wycofało. Cihan przejrzał je pobieżnie, ale umysł miał gdzie indziej
20:1720 minut i 17 sekundEngin natychmiast to natychmiast.— To nie tylko firma, prawda?.Cihan od razu się w fotelu
20:2720 minut, 27 sekund— Nic nie jest już tylko firmą.— Hancer?.Cihan milczał przez chwilę, a potem cicho:
20:3820 minut i 38 sekund— Jeśli wprowadzę ją do tego domu, wszyscy staną przeciwko niej. Jeśli jej nie wprowadzę, uznam, że mamy prawo decydować za mnie
20:5020 minut, 50 sekund— A ty nie należysz do ludzi, którzy oddają swoje decyzje. — Właśnie dlatego wszyscy wokół są dzisiaj tacy nerwowi
21:0021 minutEngin na można się lekko.— Powiedz tylko jedno. Mam znaleźć zaufaną osobę do ciąży w domu czy nie?
21:1021 minut, 10 sekundNa twarzy Cihana pojawia się cień wspomnień. Krótka, niemal bolesna migawka: podjazd coś przed domem, Mine rozwiązaniea z Gulsum, Engin tłumaczący, Cihan dystrybuy wszystko z oddali z rosnącym niepokojem
21:2821 minut, 28 sekundPodstawowe jedno wspomnienie, decyzją zapadła. — Tak — powiedział. — Kogoś lojalnego
21:3821 minut, 38 sekundNie wobec odpowiedzialnego, tylko wobec mnie.— Zajmę się tym.Engin pojęcie teczki, lecz zanim wstał, pojawił się przyjacielu profesor
21:5121 minut, 51 sekund— Cihan. najgroźniejsza akcja nie jest atakiem z wrogami. Tylko oszczędzać tych, których nazywa się rodziną
22:0322 minuty, 3 sekundyCihan nie pochodzi. Ale jego milczenie brzmiało, jak przyznało się do przyjęcia.Tymczasem Hancer wyraźnie na zewnątrz skromnego domu i trzyma w dłoniach bukiety białe stokrotek
22:1722 minuty, 17 sekundKiedy przeczytała liścik — Eve dönmeyi iple çekiyorum. Z premiery na powrót do domu — przez jej twarz, że tak czysty promień szczęścia, ​​nawet wiatr zdawał się na chwilę osłabnąć, przez mu nie zadziałać
22:3522 minuty, 35 sekundPrzycisnęła kwiaty do piersi i zamknęła oczy. W tym jednym zdaniu było coś więcej niż tęsknota
22:4522 minuty, 45 sekundbyło jasne. Dom. Powrot. „Czekam”. Weszła do środka lekkiego, niemal nie dotykając ziemi
22:5622 minuty, 56 sekundDerya dostarczana w zestawie z herbatą i od razu po pojawieniu się bukietu.— Oho — mruknęła z uśmiechem
23:0523 minuty, 5 sekund— Urządzenie, które nie może spowodować poranka bez wielkich gestów.Hancer wystąpienie się szerzej
23:1523 minuty, 15 sekund— To od Cihana. — Jakby trzeba było zgadywać. Derya wzięła do ręki kilka stokrotek, powąchała je teatralnie i westchnęła
23:2723 minuty, 27 sekund— Mężczyzna, który przysłał kwiaty rano, jest albo bardzo zakochany, albo bardzo winny
23:3623 minuty, 36 sekund— Derya!. — Dobrze, dobrze. W twoim przypadku upadły.Telefon Hancer był dokładnie wtedy, gdy jeszcze się usłyszała
23:4823 minuty, 48 sekundJej serce zabiło szybko, gdy pojawiło się imię.— To on — szepnęła.Odebrała natychmiast
23:5823 minuty, 58 sekund— Cihan?.Po drugiej stronie jego głosu był niski, spokojny, ale kiedy został wywołany do niej, zawsze pojawiał się w nim miękkiej, która nie była stosowana prawie przez nikogo innego
24:1424 minuty, 14 sekund— Dostałeś wakacje?.— Tak.— Ja?.— I. przez chwilę urlopam, że chyba naprawdę możesz spędzić urlop, przez kogoś, kto zapomniał o wszystkich
24:2724 minuty, 27 sekundW usuwaniu skutków na sekundę.— Nie o wszystkim. Tylko o tym, co nie powinno dziś mieć znaczenia
24:3724 minuty, 37 sekund— To łatwo powiedzieć.— Hancer.— Tak?.— Przyjdź?.Spojrzała na Deryę. Ta od razu dotarła, udając, że nie podsłuchuje, fałszywy uśmiech zdradził wszystko
24:5324 minuty, 53 sekundy— Boję się — odprowadzaa Hancer cicho. Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy. — Wiem — Cihan
25:0325 minut, 3 sekundy— Ale dzisiaj nie zrobimy tego kroku, uznają, że mogą zostać uznane za nas o sto
25:1225 minut, 12 sekundHancer zamknęła dłoń na łodygach kwiatu.— A jeśli mnie upokorzą?
25:2325 minut, 23 sekundy— A jeśli nie będzie?.Tym razem to na zawahał się nietypowy.— funkcjonalne.Słowo padło z takim spokojem, że Hancer przypuszczał mu bardziej niż sobie
25:3825 minut, 38 sekundKiedy się rozłącza, Derya patrzyła na nią z ciepłem.— Nie i?.— Kazał mi brać.— To pójdziesz
25:4825 minut, 48 sekundUśmiech Hancer nieco przygasł. — Nie wiem, czy umiem tak po prostu wejść do domu, w którym każdy krok będzie zalecany
25:5925 minut, 59 sekundDerya odstawiła herbatę.— Niesz tam po to, żeby cię zastosować. Wchodzisz tam, bo twój mąż otwiera ci drzwi
26:1026 minut, 10 sekundW rezydencji Mukadder zamknęła się za drzwiami swojego pokoju i przez naruszenie wolności bez ruchu, co oznacza, że ​​ucisza się własne gniew, przez przyjęcie się do czegoś jeszcze powiązanego
26:2626 minut, 26 sekundPotem podeszła do toaletki, wysunęła szufladę, odgarnęła kilka starannie złożonych chust i wyjęła małe czerwone pudełeczko
26:3726 minut, 37 sekundOtworzyła je.W środku spoczywała łuska po naboju.Nie błyszczała już jak kiedyś. był matowa, zgaszona, ale w dłoni Mukadder zdawał się ważyć więcej niż broń, z której został wystrzelony
26:5426 minut, 54 sekundyKobieta zacisnęła się i nagle, automatycznie pod wpływem metalu, wspomnienie
27:0427 minut, 4 sekundyPlaża o Świcie. Nusret naprzeciwko niej. Wiatr szarpiący brzegiem jej płaszcza
27:1327 minut, 13 sekundW jego dłoni ta sama łuska.— Pamiętaj —óiwił wtedy chłodnym, twardym kwalifikacji. — Są rzeczy, o których milczy się nie dlatego, że się chce, ale dlatego, że po ich wypowiedzeniu nie pozostaje już nic do uratowania
27:3127 minut, 31 sekund— Ty mi grozisz? — syknęła.— Ostrzegam cię. To nie to samo.— Nie ucz mnie różnicę
27:4027 minut, 40 sekund— To nie ty ją zapominasz. Na twoją gniew.Wspomnienie urwało się nagle. Mukadder regularny przy toaletce, z twarzą blade, ale spojrzeniem płonącym
27:5427 minut, 54 sekundyTelefon komórkowy jak na zawołanie.Spojrzała na ekran. Nusret.Odebrała bez wahania
28:0428 minut, 4 sekundy— Czego chcesz?.— Upewnić się, że jeszcze pamiętasz, gdzie kończy się upór, a katastrofa
28:1428 minut, 14 sekundMukadder spożycia zimno.— Szkoda, że ​​sam tego nigdy nie świadomś. — Nie igrałbym dziś z losm
28:2428 minut, 24 sekundy— Ty zawsze mylisz los z zawartymi interesami.— A ty własny bom z prawem do zarządzania działaniami dookoła
28:3428 minut, 34 sekundyJej miejsce zacisnęło się na łusce. — Jeśli dzwonisz tylko po to, żeby mnie pouczać, zmarnowałeś czas
28:4528 minut, 45 sekund— Dzwonię, jeśli nie zapomniałeś: jeśli przekroczysz granicę, nie będę cię osłaniał
28:5428 minut, 54 sekundy— Nie podlega ochronie.— Każdy jej potrzebny, kiedy w końcu spada. Rozłącza się bez słowa, ale przez chwilę kontrolowaną przed siebie, ewentualnie zawieszoną z odruchem objętym telefonem o zawieszeniu
29:1129 minut, 11 sekundW magazynie magazynu materiału Nusret odsunął telefon od ucha i westchnął. Podszedł do niego młodszy, brodaty pracownik
29:2329 minut, 23 sekundy— Panie Nusrecie?.— pojemności ludzi do załadunku. I niech nikt dzisiaj nie zadaje zbędnych pytań
29:3229 minut, 32 sekundy— komentarz.— Jeśli ktoś zostanie zapytany o dodatkowy transport, powiedz, że do analizy
29:4229 minut, 42 sekundy— A zapytanie pan Cihan?.Nusret pojawiło się na nim, że mężczyzna od razu pożałował pytań
29:5329 minut, 53 sekundy— odpowiedź tylko do, o co zapytaj. Ani słowa więcej.Po upadku Hancer i Derya wyszły do ​​​​ogrodu ze szklankami tureckiej herbaty
30:0630 minut, 6 sekundUsiadły przy stole, a cisza między nimi nie była już ciężka, więc ostrożna, jak przed rozmową, która nie chciała zacząć jako pierwsza
30:1930 minut, 19 sekundSzybko dołączyła Yonca — spięta, niezadowolona, ​​z twarzą zbyt napiętą jak na kogoś młodego
30:2930 minut, 29 sekund— Wszystko mnie dzisiaj drażni — rzuciła natychmiast na powitanie. — To akurat nic nowego — Derya
30:3930 minut, 39 sekundYonca przewróciła się w głowie.— Nie mam humoru na twoje żarty.— A ja nie mam humoru na twoje fochy, więc jesteśmy kwita
30:5030 minut, 50 sekundHancer patrzyła na nie obie z cichym smutkiem. Yonca cówiła jeszcze coś o przypadkach, które ją złoszczą, o ludziach, którzy myślą, że mogą zastosować za innych, ale słowa te zlewały się dla Hancer w jeden szum
31:0831 minut, 8 sekundDerya podawana dziewczynie do ręki.— Masz. To, o co prosiłaś.Yonca wzięła ją szybko
31:1831 minut, 18 sekund— Dzięki.— I przestań chodzić z taką miną, cały świat, który cię skrzywdził — powiedział Derya
31:2831 minut, 28 sekund— Czasem tylko niestrawność.Yonca wydostała się na nią dziwnie, po czym się pojawiła i odeszła
31:3831 minut, 38 sekundDerya popatrzyła za nią, potem została przeniesiona na Hancer.— No dobrze. Teraz nie udaje się uciec
31:4831 minut, 48 sekundTrzeba do rezydencji.Hancer zacisnęła się na szklance.— A jeśli nie byłaby możliwa tam oddychać?
31:5831 minut, 58 sekund— To nauczysz się oddychać na przekór nim wszystkich. — Mówisz tak, jakby to było biologiczne
32:0732 minuty, 7 sekund— Nie żartuję. Ale wiesz, masz jeszcze miejsce? Całe życie, aż do innego dostępu, gdzie już jesteś dostępny na swoim miejscu
32:2132 minuty, 21 sekundHancer milczała.Derya pochyliła się ku niej.— Posłuchaj mnie dobrze. Mukadder będzie lodem
32:3032 minuty, 30 sekundYasemin będzie jadem. Służba będzie bała nawet przeciw ci w oczy. Ale jeśli ty wejdziesz tam skulona, ​​​​oni wygrają zanim spadnie pierwsze słowo
32:4332 minuty, 43 sekundyPochodzi tam wyprostowana. Nie po to, żeby z nimi uderzyć. Tylko po to, żeby nie używać siebie
32:5332 minuty, 53 sekundyPo tych słowach Hancer wreszcie skinęła głową. — Dobrze. Pójdę.W eleganckim sklepie Yasemin chodziła tam izwrotne niczym rozdrażniona kotka w zbyt małej obudowie
33:0833 minuty, 8 sekundKażdy krok, każde machnięcie dłonią, każde zagranie od ujawnienia głowy, którego nie było w przypadku, gdy już istniała gra
33:2033 minuty, 20 sekund— Niemożliwe — syczała do siebie. — Po prostu możliwe. Jak na śmietnik? Jak na śmietniku?
33:2933 minuty, 29 sekundchwytane przez telefon i określone numer.Tymczasem Yonca następuje do rezydencji, niesionej stos koców i pościeli
33:4033 minuty, 40 sekundNa korytarzu spotkała Gulsum i Fadime.— Przybyłem rzeczy — powiedział. — Dla Hancera
33:4933 minuty, 49 sekundFadime zamrugała zaskoczona. — Teraz?. — Tak, teraz. Kiedy? Pomiędzy rękami.Gulsum skrzyżowane ręce
34:0134 minuty, 1 sekunda— Mam mamę z tym uprawą? — Skąd mam wiedzieć? To nie moj dom.Gulsum prychnęła i sięgnęła po telefon
34:1234 minuty, 12 sekund— Zaraz się dowiemy.Po chwili Yasemin odebrała.— Czego?.— Przyniesione rzeczy tej. dziewczyna
34:2234 minuty, 22 sekundyCo z nimi gra?. Po drugiej stronie spadła chwila ciszy, a potem głos Yasemin stał się lodowato grzyb
34:3334 minuty, 33 sekundy— Wyrzuć je. Albo oddaj komukolwiek. Nie chcę, aby znajdował się w tym domu
34:4434 minuty, 44 sekundyRozłączyła się.Gulsum wyłączonea na ekran, potem na Fadime.— No pięknie.Fadime ścisnęła usta
34:5434 minuty, 54 sekundy— Nie wyrzucę niczyich rzeczy tylko dlatego, że ktoś nie umie zapanować nad gniewem
35:0235 minut, 2 sekundy— A jeśli zapytasz?.— To powiem prawdę.— Jesteś odważna.— Nie. Po prostu mocą cudzą okrutnością
35:1335 minut, 13 sekundPóźniej Hancer prowadzącya na siedzisko, trzymając telefon w dłoni, jakby miał ją ochronić przed wszystkimi, co nadejdzie
35:2435 minut, 24 sekundyDerya przyniesiony talerz z przekąskami i umieszczony obok.— Jedz. — Naprawdę nie mogę. — Możesz
35:3435 minut, 34 sekundyI będziesz.Hancer wycieka na nią.— Derya. ja się boję nie tego, że ktoś mnie obrazi
35:4435 minut, 44 sekundyBoję się, że tam wejdę i naprawdę przyciągam, że do nich nie pasuję. Że oni spojrzą na mnie raz i ja sama uwierzę, że nie jestem alternatywny dobry
35:5635 minut, 56 sekundDerya akceptacja spożycia i natychmiastowa siła jej do ust.— Właśnie dlatego trzeba przyjść
36:0536 minut, 5 sekundBo nie jesteś tam po ich akceptację. Jesteś tam, bo Cihan cię wybrała. A jeśli oni mają z tym problem, to problem jest ich, nie twój
36:1836 minut, 18 sekundHancer przełknęła, aw jej oczy stanęły łzy.— Nie chcę być chronione wojny.— Kochanie — ukryte Derya — zaczęła się wcześniej
36:3136 minut, 31 sekundTy jesteś tylko pierwszą postacią, która odważyła się nie uciec z pola walki.W rezydencji, jeszcze zanim Hancer wystąpiła, Mine kucała przy swoim różnym rowerku i bezskutecznie a przy sznurku do bocznego bocznego
36:4936 minut, 49 sekundCihan, który na chwilę wrócił do domu, opuścił ją od razu.— Jaka jest sytuacja?
36:5836 minut, 58 sekundMine wycieka na niego z powagą.— Ono mnie nie słucha.— Rower?.— Nie. Sznurek.Cihan powstał i przykucnął obok niej
37:1137 minut, 11 sekund— A trwałość z nim negocjować?. — Tak, ale jest uparty. Chyba po Tobie.On parsknął cicho śmiechem
37:2237 minut, 22 sekundy— To już naprawdę brzmi groźnie.Sprawnie przywiązane sznurek, istniejące kółko i sprawdzone, czy wszystko trzyma
37:3337 minut, 33 sekundyW postępowaniu sądowym Sinem i przez moment skargi na tę scenę w milczeniu. W jej oczach było coś trudnego do nazwania — wdzięczność, niepokój, może lęk, że dobroć Cihana obudzi się zbyt wiele szans w tych, którzy i tak żyli w obliczu zagrożenia
37:5337 minut, 53 sekundy— Mine, do front — przemówił w końcu.Dziewczynka przytuliła się do jej nóg, ale zanim odeszła, pochyliła się ku Cihanowi
38:0438 minut, 4 sekundy— Przyjedzie dziś Hancer?.Pytanie padło cicho, niewinnie, a jednak trafiło prosto w wydanie dnia
38:1538 minut, 15 sekundCihan wycieka na nią. — Mam. Mine wystąpienie się, automatycznie ta odpowiedź, i pobiegła z Sinem do środka
38:2738 minut, 27 sekundGdy taka sama ściana, schody i cisza, uśmiech z twarzy Cihana natychmiast
38:3638 minut, 36 sekundHancer przygotował się starannie. Biała bluzka, czarna spódnica, włosy zniszczone drżącymi, zbyt opóźnionymi
38:4838 minut, 48 sekundDerya kręciła głową z zachwytem. — Piękna. prosta. Elegancka. Idealna.— Przestań.— Nie przestanę
38:5938 minut, 59 sekundGdybyś jeszcze trochę więcej wiary w siebie, musiałby cię zniszczyć zgasić, jeśli nie oślepiłeś całej rezydencji
39:1039 minut, 10 sekundHancer roześmiała się słabo.— To nie śmieszne.— Właśnie że trochę jest.Poprawiła kołnierzyk Hancer, przygładziła jej włosy i położyła ręce na jej ukrytych
39:2439 minut, 24 sekundy— Idź. I następuje, że nie wolno ci zapominać, kim jesteś, tylko dlatego, że ktoś bogatszy się sięóiwić ciszej, a ranić
39:3739 minut, 37 sekundHancer ruszyła.Droga do rezydencji nie była długa, ale dla niej dłużyła się jak marsz do miejsca, w którym człowiek ma pozostać osądzony bez prawa do obrony
39:5039 minut, 50 sekundKiedy stanęła przed frontowymi drzwiami i nacisnęła dzwonek, serce biło jej tak mocno, że przez chwilę nie miała nic poza nim
40:0140 minut, 1 sekundaDrzwi ukrytea Gulsum. — Hancer? — zdziwiła się.— Przyszłam do Cihana.Gulsum już uruchomiła się, gdy w głębi holu jest Mukadder
40:1440 minut, 14 sekundSam widok starszej kobiety wystarczył, przez powietrze zgęstniało.Mukadder zatrzymał się kilka kroków dalej i zmierzyła Hancer od stop do głów
40:2740 minut, 27 sekund— Firma z jedzenia?.Hancer przełknęła ślinę.— Cihan kazał mi cieszyć.— Ty? Tędy?.— To są drzwi wejściowe — cicho, ale z godnością
40:4240 minut, 42 sekundyNa twarzy Mukadder pojawił się lodowaty uśmiech. — Właśnie dlatego pytam. Nie każdy, kto pojawia się pod tym domem, ma prawo wejść do przodu
40:5540 minut, 55 sekundW tle przejścia się Sinem. Milczała, spięta, niepewna.Hancer zacisnęła się na rodzinę.— Nie przyszłam tu jako obca osoba
41:0741 minut, 7 sekund— To ciekawe — koniecznea Mukadder. — Bo wszystko w tobie, od sposobu stania po ton głosu, cówi mi coś dokładnie odwrotnego
41:1841 minut, 18 sekundGulsum puścił. Hancer pobladła, ale się nie cofnęła.— Cihan zażądał, wystąpienia
41:2841 minut, 28 sekund— A ja chcę porządku — rzuciła Mukadder. — I tak idę tu nadzorować, nie dbając o to, aby sobie zapewnić wejście przez główne drzwi pani domu
41:4041 minut, 40 sekundTo ostatnie słowo zabrzmiało jak kpina.— Poczekaj na zewnątrz — dodała surowo. — Jeśli muij syn uzna, że ​​ma cię wprowadzić, zrobi to sam
41:5341 minut, 53 sekundyDrzwi zamknęły się niemal przed twarzą Hancer.Została sama.Czekała długo. Słońce opadać
42:0442 minuty, 4 sekundyOgród z porannego światła przeszedł w chłodny, wieczorny półmrok. W pierwszej kolejności osadzono na kamiennej ławie, potem wstała, potem ponownie się oparła o filar
42:1842 minuty, 18 sekundszczególnie minuta bolała bardziej niż poprzednia. Ale odeszła.Kiedy wreszcie na podjazd przyjechał czarnym samochodem, Hancer poczuła jednocześnie ulgę i wstyd
42:3242 minuty, 32 sekundyCihan wysiadł i natychmiast ją zastąpić. Znieruchomiał.— Hancer?.Podszedł szybko
42:4242 minuty, 42 sekundy— Dlaczego tu stoisz? Dlaczego nie udałoś się?.Nie udało się wywołać mu w oczy.— Kazano mi czekać
42:5342 minuty, 53 sekundyJego twarz stężała.— Kto?.Nie uderzył od razu, ale nie musiał. Zrozumiałe.Przez drugie podejście, możliwe, że sam ze sobą
43:0843 minuty, 8 sekundPotem ujął jej dłoń. Mocno, bezpiecznie.— Chodź. — Cihan. — Chodź.Wprowadziła ją przez frontowe drzwi bez zatrzymania się, bez pytań kogokolwiek oo, bez jednego spojrzenia w bok
43:2543 minuty, 25 sekundW jadalni przy stoły już Mukadder, Sinem i Mine. Gdy weszli, trzymając się za ręce, rozmowy umilkły
43:3643 minuty, 36 sekundMukadder pod został dostarczony i przez moment, w którym nie można było przekazać. Mój zamiast tego rozpromienił się natychmiast
43:4643 minuty, 46 sekund— Hancer! — za stera z.Cihan podprowadził ją do stołu.— Usiądź.Mukadder głównej się
43:5743 minuty, 57 sekund— A kiedy miejsce przy tym stoczyło rozstrzygnięcie na podjeździe?.Cihan wystąpiło na matkę tak twardo, że nawet Sinem zamarła
44:0944 minuty, 9 sekund— Od chwili, gdy wystąpią upokarzać moją osobę pod własnym domem. Mukadder uniósł się brodę
44:1844 minuty, 18 sekund— Czy chcesz uciec? Żoną można być z aktu. Panią domu jest coś więcej.Hancer została podjęta, ale Cihan delikatnie nacisnęła jej dłoń, jakby tym jednym gestemóiwił: został
44:3544 minuty, 35 sekund— Właśnie dlatego siedzi tutaj — miejsce zamieszkania. — Bo to ja decyduję, kto jest przy mnie
44:4444 minuty, 44 sekundyMine przewodniczącya obok siebie.— Niech Hancer siedzi blisko.Ten dziecięcy głos rozbroił na moment udostępnienia
44:5544 minuty, 55 sekundHancer siedzia. Gulsum zaczęło nalewać zupę drżącymi morskimi.Mukadder nie odpuszczała
45:0445 minut, 4 sekundy— Skoro już tu siedzisz, może być używane jutro dolmę. Niektórym wydzielają się specyficzne, skądli
45:1445 minut, 14 sekundHancer pod warunkiem. Jej policzki płonęły, ale były spokojnie.— Można je dolmę, jeśli ktoś będzie miał na nią ochotę
45:2745 minut, 27 sekundMukadder stosowania się chłodno, sądząc, że złapała. Lecz ponownie Cihan powtórzy się:
45:3745 minut, 37 sekund— Nie dlatego, że musi. Tylko jeśli sama.Później, gdy Gulsum zaczęło zbierać talerze, Mukadder rzuciła ostro:
45:5045 minut, 50 sekund— Hancer, wstań i pomóż.To był moment, w którym wszystko wskazywało na złamanie.Cihan odłożył łyżkę
46:0046 minut— Nie.Jedno słowo. Spokojne. Nieistotne stanowcze.Mukadder zamarła.— Słucham?.— Hancer nie będzie innych ukrytych przy tym stołowym
46:1446 minut, 14 sekundJest panią tego domu, nie dającą. Gulsum wykona swoją pracę. Hancer pozostał na miejscu
46:2446 minut, 24 sekundyCisza po tych słowach była niemal nienaturalna. Hancer czuła, jak krew szumi jej w uszach
46:3346 minut, 33 sekundySinem patrzyła w talerz. Moje spojrzenie od jednego do drugiego z powagą dziecka, które wie, że dzieje się coś ważnego, choć nie rozumie jeszcze wszystkich słów
46:4746 minut, 47 sekundW tym samym czasie, w instalacji na piętrze, Yonca przed lustrem z testem ciążowym w dłoni
46:5646 minut, 56 sekundbyła blada jak ściana. Jej oddech przyspieszał, oczy błyszczały strachem. Usłyszała kroki, więc schowana test za plecy
47:0947 minut, 9 sekundDo umiarkowanego leczenia Beyza.— Company tu być? — pytanie podejrzliwie. — Nic. — Nic? Wyglądasz, jakbyś poszedł ducha
47:2147 minut, 21 sekund— powiedziałem, nic.Yonca wyminęła ją szybko i wyszła. Beyza patrzyła na nią coraz bardziej zaintrygowana
47:3247 minut, 32 sekundyPo kilku dodatkowych do łazienki, szafka pod umywalką i znaleziony ukryty test
47:4147 minut, 41 sekundJej oczy rozszerzyły się z transmisji.Tego wieczoru późno, kiedy wszystkie ostre słowa już wybrzmiały, lecz ich echo nadal tkwiło w ścianach, Cihan i Hancer weszli razem do sypialni
47:5647 minut, 56 sekundDrzwi zamykają się za nimi cicho, odcinając ich od domu, który przez cały dzień wystąpienia awarii, że nie ma dla nich miejsca
48:0948 minut, 9 sekundHancer nieruchomo, nadal spięta, nawet jeśli możliwe jest oddychanie
48:1848 minut, 18 sekundCihan podszedł powoli. W jego spojrzeniu nie było już gniewu, który był objęty limitem przy stole
48:2848 minut, 28 sekundbyła tylko czułość. Taka czułość, która nie jest konieczna, bo sama staje się schronieniem
48:3948 minut, 39 sekundDelikatnie ujęły jej twarz w plikach.— przesłane na mnie.Podane przeze mnie.— Przepraszam — wyszeptała
48:4948 minut, 49 sekund— Ja. nie jest niebezpieczne. W jego następstwie pojawia się cień.— Nigdy więcej tego nie cowa
48:5948 minut, 59 sekundKciukiem pogładził jej policzek. Ten gest był łagodny, że z Hancer uszło całe opakowanie, natychmiast natychmiast po jej do oczu
49:1249 minut, 12 sekund— Dzisiaj czekałam przed tym domem — powiedziała cicho — i przez chwilę naprawdę wysłuchałam, że może mieć rację
49:2249 minut, 22 sekundyŻe nie możesz tam wejść. — Oni nie mają prawa określonego, gdzie jest twoje miejsce
49:3149 minut, 31 sekund— A jeśli to miejsce zawsze będzie musiało być wywalczone? — zawsze będzie można je otrzymać
49:4049 minut, 40 sekundPosłuchaj mnie, Hancer. Ten dom od dziś nie jest tylko moim domem
49:5049 minut, 50 sekundJest naszym domem. A ty nie jesteś gościem. Nie jesteś gotowy, można zostać wykluczonym przed drzwiami
50:0050 minutJesteś panią tej posiadłości, bo stoisz u mojego boku. A jeśli ktoś tego nie rozumie, to się rozumie
50:1050 minut, 10 sekundHancer obserwował go tak, każde jego powiadomienie opatrywało ranę, której nie można było wcześniej wykryć
50:2050 minut, 20 sekund— Dlaczego jesteś dla mnie taki dobry? — badanie prawie szeptem.Na jego skutek pojawia się delikatny uśmiech
50:3050 minut, 30 sekund— Bo kiedy zobaczę na ciebie, przypominam sobie, że nie wszystko we mnie musi być walką
50:3850 minut, 38 sekundPrzesunięcie dłonią po jej włosach, odgarniając pasmo z początku. — Witaj w moim sercu — powiedział cicho, z wejścia
50:5050 minut, 50 sekundTe słowa dotknęły jej głębiej niż wszystko, co dotyczy tego dnia. Hancer zastosować się przez łzy
51:0051 minutJej oczy zalśniły tak, jakby po raz pierwszy od długiego czasu, aby naprawdę móc, że może być kochana bez warunków, bez upokorzeń, bez lęku
51:1451 minut, 14 sekundZamknął oczy.Cihan nie odrywał się od twojego wzroku. Ich twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów
51:2451 minut, 24 sekundyCisza wokół nich była swobodna, prawie święta. Po burzy całego dnia, gdy zostanie ona nierealna — świat ostatecznie, choć na kilka oddechów, zostanie usunięty ich sam
51:3951 minut, 39 sekundOn po prostu się pojawił.Jej oddech zadrżał.Nosy natychmiast się zetknęły. Usta zatrzymałeś się tuż przed sobą
51:5051 minut, 50 sekundWszystko, co niewypowiedziane, zawisło w tej maleńkiej przestrzeni między nimi: strach, tęsknota, obrona, wybór, odpada
52:0252 minuty, 2 sekundyI właśnie tam, na granicy pocałunku, w ciszy bardziej wymowienej niż wyznaczenie, się ten dzień — dzień, w którym Hancer został zatrzymany przed frontowymi drzwiami, ale mimo to uległ tam, gdzie powiedziała, że ​​wpuściła tylko jedną osobę
52:2252 minuty, 22 sekundyNie do rezydencji.Do serca Cihana

Related Posts

Zasugerowano Boczarskiej, że nie cieszyła się z awansu Gałązki do finału “TzG”. Aktorka zabrała głos

Materiał zawiera linki partnerów reklamowych Magdalena Boczarska zabrała głos ws. awansu Pauliny Gałązki do finału “Tańca z gwiazdami” Dzień przed finałem programu “Taniec z gwiazdami” emocje sięgnęły…

Żuławski i Braunek byli razem raptem pięć lat. Ona uznała go za “w pewnym sensie” miłość swojego życia

Małgorzata Braunek nie kryła, że zakochała się w Andrzeju Żuławskim od pierwszego wejrzenia. “Zawsze pociągali mnie piękni, trochę nieobliczalni artyści. Na dodatek szła za nim fama, że…

Panna młoda odc. Rozpacz Beyzy i lodowaty chłód Mukadder! Nusret stawia wszystko na jedną kartę.

Zdrada Mukadder spada na Nusreta i Bejzę niczym zimny wyrok, a mury policyjnego aresztu stają się miejscem, gdzie wszystkie dawne układy zaczynają rozpadać się na kawałki. Duszny…

Wzruszona Julia Suryś wyjawiła zaraz przed finałem. Fabijański szybko potwierdził

Julia Suryś zabrała głos tuż przed finałem “Tańca z gwiazdami” Sebastian Fabijański i Julia Suryś przygotowują się do finału programu “Taniec z gwiazdami”. Duet zapewnił, że da…

Tragedia podczas Mistrzostw Polski. Zderzyły się dwa skutery wodne. Nie żyje 18-latek

Tragiczne wieści przekazała Komenda Miejska Policji w Płocku. – Dziś przed godz. 14:00, podczas Pierwszej Rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych odbywających się na Wiśle w Płocku, doszło…

Panna młoda” odc.: Beyza błaga o pomoc, ale Mukadder pozostaje bezlitosna!

Duszne powietrze policyjnego aresztu, chłód metalowych krat i tykanie zegara odliczającego czas do katastrofy — właśnie w takiej pułapce znaleźli się Nusret i Bejza. Nusret próbował zachować…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *